Możesz już kupić latający samochód!

I wcale nie jest taki drogi, jakby mogło się wydawać. 


Jazda po drodze, czy podróż w przestworzach? Teraz nie trzeba już wybierać! Słowacka firma Aeromobil prowadzi przedsprzedaż samochodów, które mogą latać. A może samolotów, które mogą jeździć? Nie możemy się zdecydować. Sam projekt Flying Car jest futurystyczny i wpisuje się w kanony designu przyszłości. Ceny wynalazku wahają się od 1,3 mln USD do 1,6 mln USD, a pierwsze egzemplarze trafią w ręce nabywców w 2020 roku. 

Na Auto Show Top Marques w Monako w kwietniu tego roku, Aeromobil pokazał nowy pojazd latający: czterokołowy, który ma wysuwane skrzydła oraz podwozie, a także dwulitrowy silnik benzynowy. Na ziemi rozwija prędkość maksymalną 160 km/h, w powietrzu nawet 259 km/h. 

'Możesz używać go również jako zwykłego samochodu' powiedział Juraj Vaculik, współzałożyciel i dyrektor generalny AeroMobil.

Na 'pokład' Flying Car mogą wejść tylko dwie osoby i niewielki bagaż podręczny ze względu na ograniczenie ładowności do 240 kg. Ale to nie koniec mankamentów. Jeśli chcemy wznieść się w przestworza, potrzebujemy też długiego pasa startowego, mierzącego ok. 400 m. Do tego musimy posiadać zarówno prawo jazdy, jak i licencję pilota.

Jak twierdzą twórcy, Flying Car ma za zadanie uczynić transport znacznie bardziej wydajnym i przyjaznym dla środowiska. Umożliwi szybsze przejazdy i pozwoli dostać się na obszary o ograniczonej lub brakującej infrastrukturze drogowej. 

Tak latał poprzedni prototyp 3.0, który rozbił się, pilotowany przez jego twórcę w 2015 r. (dodamy, że Stefanowi Kleinowi nic się nie stało):

A tak wygląda obecny prototyp: