W Somalii płacą SMS-ami. To ratuje życie

Ile razy używamy telefonu tylko po to, by sprawdzić Facebooka? Są miejsca, gdzie smartfon to kwestia życia lub śmierci.

O tym, że nowoczesna technologia może ułatwić pomoc humanitarną udowadnia przykład Somalii. To tam przekazy pieniężne dokonywane za pomocą SMS-ów mają służyć ratowaniu rodzin przed śmiercią głodową. Jak tłumaczą przedstawiciele Polskiej Akcji Humanitarnej (PAH) - organizatorzy zbiórki - dotarcie bezpośrednie do każdej rodziny z gotówką byłoby trudne i mogłoby grozić niebezpieczeństwem kradzieży. Stąd pomysł wykorzystania transferów telefonicznych.

Jak to wygląda w praktyce? PAH sprawdza, ile kosztuje koszyk z żywnością i jaki jest koszt utrzymania rodzin. Te z kolei otrzymują od organizacji telefony i zarejestrowane karty SIM. Operator telefoniczny dostaje natomiast listę z informacją, ile pieniędzy ma przekazać na konto danej rodziny. Mieszkańcy dokonują zakupów najpotrzebniejszych rzeczy i wysyłają sprzedawcom na targowisku SMS-y. Miesięcznie wyżywienie sześcioosobowej rodziny somalijskiej to równowartość ponad 90 USD.

Puls Biznesu