Czyste powietrze na sprzedaż. Chiny zarabiają na smogu

Dopłacimy za czyste powietrze? Tak. Okazuje się, że kiedy smog jest nie tylko problemem, ale prawdziwą katastrofą, czyste powietrze, do którego każdy człowiek ma naturalne prawo, staje się produktem luksusowym dostępnym tylko dla najbogatszych.

Takie miejsca jak Szanghaj czy Bangkok prześcigając się w tworzeniu technologii dedykowanych oczyszczaniu powietrza, ale jak na razie bez efektu, który przełożyłby się na realną zmianę – rocznie z powodu zanieczyszczeń umiera 10 milionów osób na całym świecie, a nie zapowiada się, żeby ta liczba malała. Ponadto miasta utrzymujące się w dużej mierze z turystyki muszą liczyć się z tym, że liczba odwiedzających nie będzie rosła.

Chiny stają się prawdziwym liderem w obchodzeniu się ze swoim problemem. W Szanghaju powstaje właśnie Hotel Cardiso, który ma mieć tę przewagę nad konkurencją, że zapewnia dopływ czystego powietrza do wynajętej przestrzeni – zupełnie tak jakby przebywało się na innym kontynencie. Jakich narzędzi użyto? Pokoje zostały wyposażone w podwójne filtrowanie powietrza, zainstalowano także czujniki zanieczyszczeń, które uwiarygodniają produkt, za który płaci się niemałe pieniądze. Klientów z pewnością nie będzie brakowało.




Chiny próbują rozwiązać problem długoterminowo – wśród pomysłów znalazła się idea pionowych ogrodów, które można spotkać m.in. we Włoszech. Ogród w formie wieżowca miałby być naturalnym filtrem zanieczyszczeń. Według oficjalnej informacji ogrody zapewniałyby 25 ton absorpcji dwutlenku węgla i 60 kilogramów tlenu dziennie. Oprócz tego pełniłyby funkcję komercyjną – w ich wnętrzach znajdowałby się hotel.