Polski sukces na nowojorskich targach wzornictwa

W Nowym Jorku trwają międzynarodowe targi wzornictwa przemysłowego WantedDesign. Uczestniczy w nich Polka Maria JJ Juchnowska, którą za innowacyjność komplementowała współzałożycielka i kuratorka imprezy Claire Pijoulat.

„Kiedy dokonywaliśmy selekcji projektantów zaciekawiły nas propozycje Marii ponieważ używa ceramiki w bardzo interesujący sposób. Podoba się nam jej innowacyjne podejście do projektowania, a także estetyka. Jest jedną z 35 głównie młodych, rozpoczynających swą działalność projektantów, którzy spośród 140 kandydatów zakwalifikowali się do programu Launch Pad” – powiedziała kuratorka PAP.

Organizatorzy siódmej, czterodniowej edycji WantedDesign, która kończy się we wtorek podkreślali, że ma ona służyć jako platforma wspierająca dialog międzynarodowy, ułatwiająca projektantom nawiązywanie kontaktów, wolną wymianę informacji, nowych idei oraz budowanie społeczności.

Według Pijoulat celem imprezy jest też m.in. skierowanie uwagi producentów szukających nowych talentów na pochodzących z całego świata projektantów. Ma im umożliwić odkrywanie rynku i współpracę z amerykańskimi firmami. 

Launch Pad obejmuje dwie kategorie: projekty oświetleniowe oraz meble i inne akcesoria. Juchnowska, która mieszka obecnie w Oslo, jest jedyną Polką wystawiającą w tym roku na nowojorskich targach. 

Absolwentka wrocławskiej ASP i University of Arts, Craft and Design Konstfack w Sztokholmie prezentuje ceramiczne projekty w tym biżuterię porcelanową. Są zgromadzone w kolekcji “Useful-Unique” (użytkowy-unikat). 

Pośród wystawianych przedmiotów Juchnowskiej znalazła się m.in. seria wazonów użytkowych wykonanych w półporcelanie charakteryzującej się m.in. niższą od porcelany temperaturą wypału, i specyficzną metodą przygotowania masy, co zwiększa wytrzymałość. 

„Sama to projektuję i wykonuję. Wszystko to są moje rączki. Najpierw tworzę model-matkę w glinie, z czego robi się model w gipsie, na którym buduje się z kolei formę gipsową. Z tej formy odlewa się różne przedmioty, a później się je obrabia, część wypala trzy-czterokrotnie oraz zdobi powierzchnię ze szkliwem lub bez szkliwa” – wyjaśnia Polka. 

Sama uważa, że ma „współczesne, modernistyczne” podejście do ceramiki. Jako przykład podaje np. eksponowany na targach kubek, zaprojektowany tak, że wypełniony gorącym napojem, dzięki wypustkom, nie parzy rąk. Jej wazony są natomiast skonstruowane w ten sposób, że kiedy się do nich wkłada pojedyncze kwiaty, same się tam układają. 

„Moje projekty mieszczą się w przedziale między przedmiotem dekoracyjnym, a użytkowym. Są bardzo proste. Wykorzystuję grę światła i cienia. Wypustki stają się atrakcyjne same w sobie tworząc ciekawe efekty przez załamanie światła i cienia” – portretuje swą metodę Juchnowska. 

W sekcji Launch Pad pokazuje też biżuterię ceramiczną. Są tam broszki, wisiory, pierścionki, kolczyki, klipsy spinki dla mężczyzn itp. wykonane z barwionej porcelany. Specyficzna technika- długi proces topienia - umożliwia uzyskanie wyglądu zbliżonego do konsystencji marmuru. Projektantka zdobi następnie biżuterię farbami złotymi i platynowymi. 

„Moim pomysłem jest regulowana długość łańcucha, który można dopasować do wzrostu. Nie stosuję w moich wisiorach zapięć. Wkłada się je przez głowę, a później reguluje. Niektóre są zaprojektowane w ten sposób, że mogą być jednocześnie broszkami i wisiorami” – tłumaczy. 

Juchnowska używa chętnie białej i czarnej porcelany z elementami złota. Ostatnio zaczyna też eksperymentować z różami i pastelami. 

„Jak sądzę są to w biżuterii dosyć żywe kolory. Chodzi mi o to, żeby klasyka była widziana świeżym okiem. Może to być bardzo eleganckie, ale też noszone do zwykłego ubrania” – zapewnia projektantka. 

Juchnowska prezentuje na WantedDesign także ostatnie, sprzed tygodnia, prace wykonane w słynnej, najstarszej w Europie fabryce porcelany w Miśni. Używając starych, ponad 200-letnich form gipsowych przygotowała nową serię biżuterii. 

Udział Juchnowskiej w targach sponsorowały m.in. Instytut Kultury Polskiej w Nowym Jorku oraz Instytut Adama Mickiewicza.

Źródło: PAP

Autor: Anna Adamska