Z miłości do ziarnka kawy

David Lynch powiedział kiedyś, że nawet zła kawa jest lepsza od jej braku. Dziś większość nie wyobraża sobie dnia bez wyrazistego espresso, a sama kawa stała się drugim po ropie naftowej najczęściej sprzedawanym towarem na świecie.

Owoce kawowe odkryto podobno 1000 lat p.n.e. Jednak dopiero na przełomie XIII i XIV w. n.e. ziarna zaczęto prażyć, a później nimi handlować. Do Europy kawa trafiła dzięki weneckim kupcom 200 lat później i początkowo sprzedawana była po bardzo wysokiej cenie jako lekarstwo. Szybko jednak podbiła rynek, a wraz z dalszą ekspansją zaczęły powstawać miejsca jej kultu, czyli kawiarnie. Ta najstarsza, działająca do dziś, jest w Wenecji.

Z Włoch pochodzą również Sergio i Bruno Costa, twórcy Costa Coffee, największej dziś sieci kawiarni w Europie. Przedsiębiorczy bracia w 1971 r. stworzyli w Londynie legendarną mieszankę Mocha Italia, w której słodycz przeniknięta jest delikatną goryczką. Chcieli pokazać Brytyjczykom, a później całemu światu, jak powinna smakować kawa. Początkowo dostarczali kawę lokalnym odbiorcom, później sklepom specjalistycznym, aż wreszcie, przy wsparciu swoich temperamentnych żon, w 1978 r. otworzyli pierwszą kawiarnię.

Receptura Mocha Italii jest pilnie strzeżona i pozostaje taka sama od 43 lat. Mieszanka arabiki i robusty, dwóch najlepszych gatunków kawy, gwarantuje równowagę aromatu, smaku i efektów pobudzających. Co istotne, tylko 1 proc. ziaren pochodzących ze światowych upraw kwalifikuje się do tej mieszanki. Wysokie są też wymagania wobec plantacji, z których pochodzą ziarna. Muszą one posiadać restrykcyjny certyfikat Rainforest Alliance, gwarantujący pełne poszanowanie dla otoczenia.

Czerwone owoce kawy zbiera się ręcznie i przewozi do młynów, gdzie rolnicy ostrożnie je rozcierają i usuwają skórkę. Trzeba pozbyć się miąższu, więc proces delikatnej fermentacji staje się niezbędny. Następnie jest mycie oraz suszenie na słońcu. I tak powstają zielone ziarna kawy, które po długiej podróży morskiej trafiają do palarni w centrum Londynu, na Old Paradise Street w dzielnicy Lambeth. Tam, dzięki metodzie wolnego palenia, wydobywa się ich niepowtarzalny aromat i smak. Ziarna pakuje się i wysyła do wszystkich kawiarni sieci.

Bracia Costa wierzyli, że mają nie tylko najlepszy produkt na rynku, ale i jasny koncept, co i jak chcą osiągnąć. Nie pomylili się. Dziś Costa Coffee to największa marka kawiarni w Europie. Sieć ma 2,8 tys. punktów w 29 państwach.

Materiał przygotowany we współpracy z Costa Coffee.