Wystawy marca

Poleca Przemysław Głowacki

Wenecki renesans

Trudno przygotować wystawę składającą się z samych dzieł jednego z największych innowatorów w dziejach malarstwa, jakim był Giorgione. Ten zmarły w młodym wieku wenecki mistrz pozostawił po sobie niewiele obrazów. Jego twórczość przypada jednak na wyjątkowo ciekawy okres w historii sztuki, który jest przedmiotem wystawy w Królewskiej Akademii Sztuk w Londynie.

„In the Age of Giorgione", The Royal Academy 
of Arts, Londyn, 
do 5 czerwca

W świetle Georges'a 
de La Toura

To nieprawdopodobne, że jeden z najoryginalniejszych twórców luminizmu w malarstwie XVII w. – Georges de La Tour – został odkryty dopiero w XX stuleciu. Każda jego wystawa jest okazją do zaprezentowania najnowszych badań i naukowych ustaleń. Jest też wielką przyjemnością dla publiczności, która kocha jego obrazy 
– pełne mistycyzmu i spokoju daleko wykraczającego poza ramy barokowego malarstwa francuskiego.

„Georges 
de La Tour", 
Museo Nacional 
del Prado, Madryt, 
do 12 czerwca

Hubert Robert w Luwrze

Choć to największe nazwiska sztuki przyciągają najliczniejsze tłumy na wystawy, to czasami dobrze jest poznać mniej znanego artystę, szczególnie jeżeli jego wystawę organizuje Luwr. Hubert Robert to jeden z najciekawszych malarzy francuskich XVIII w., czerpiący inspiracje ze swoich pobytów w Italii. Chętnie malował pejzaże, szczególnie starożytne ruiny, oraz obrazy o tematyce rodzajowej.

„Hubert Robert, 
1733–1808", 
Luwr, Paryż, 
do 20 maja

Dziecko jako kurator

Muzeum Narodowe w Warszawie przygotowało wystawę, która może wprawić w osłupienie niejednego dyrektora muzeum – jej autorami są dzieci. Czy to tylko eksperyment? Ekspozycja pokazuje, że najważniejszym odbiorcą jest publiczność, bo to o niej przez cały czas myśleli młodzi kuratorzy. Jest też okazją do zobaczenia dzieł z magazynów muzealnych, których dorośli specjaliści być może nigdy by nam nie pokazali.

„W Muzeum wszystko wolno", Muzeum Narodowe w Warszawie, 
do 8 maja