Produkt najdroższej potrzeby

Większość rzeczy kupujemy ze względu na ich funkcje – samochody, domy, pióra, papier toaletowy. Są jednak tacy, którzy decydują się na coś, co jest... bezużyteczne. Tylko dlatego że ich na to stać. Istnieje mnóstwo takich przedmiotów. Nasza lista zawiera te najbardziej niewiarygodne.

Nie dla psa obroża

Ludzie kochają swoje zwierzęta. Często dbają o nie jak o dzieci. Firmy prześcigają się w nowych niezbędnych akcesoriach, które pupil musi mieć. Aby jednak pies naprawdę się wyróżniał, warto pomyśleć o obroży Amour Amour firmy I Love Dogs Diamonds. Koszt? Bagatela – 3,2 mln dol. Będzie to dowód prawdziwej miłości dla pieska, składający się z platyny, białego złota i krokodylej skóry. Jedyną wadą obroży jest fakt, że noszący ją pupil raczej nie pobiega swobodnie po okolicy.

Sen na wagę złota

Dobry materac do łóżka może oznaczać spory wydatek. Ale na pewno jest drobny w porównaniu z ceną łóżka zaprojektowanego przez duńskiego architekta Janjaapa Ruijssenaarsa. Wykorzystuje ono magnesy, by unosić się kilkadziesiąt centymetrów nad ziemią. Bez wielkiej przesady można powiedzieć, że spanie na nim oznacza... odlot. Chociaż tylko nielicznym z nas uda się to sprawdzić – mebel kosztuje 1,6 mln dol.

Kupa papieru

Papier toaletowy kupujemy bezwiednie. Nie zastanawiamy się, czy jest drogi czy nie. Jest po prostu niezbędny. Jak mydło, pasta do zębów i... 30 torebek w kobiecej garderobie. Nawet ten najbardziej delikatny, pachnący, wielowarstwowy i przyjazny dla środowiska nie kosztuje więcej niż paczka papierosów. Chyba że zdecydujemy się na rolkę za 1,38 mln dol. od australijskiej firmy o tajemniczej nazwie Toilet Paper Man. Jest ona zrobiona z płatków 22–karatowego złota w trzech warstwach i podobno zdatna do użytku zgodnego z pierwotnym przeznaczeniem. Wykonana z myślą o tych, którzy chcą się przekonać, jak to jest wyrzucać pieniądze w... błoto.

Królewskie szachy

Standardowo szachy nie są drogie, a figurki – w razie potrzeby – można łatwo zastąpić. Nie dotyczy to jednak szachów za 600 tys. dol. wykonanych w 2004 r. (w zaledwie siedmiu kompletach) przez firmę Charles Hollander. Zamiast typowych plastikowych albo drewnianych figurek są one zrobione z białych i czarnych diamentów.

Pióro wagi ciężkiej

Pióro kojarzy się z elegancją. Trochę ze staromodnością. Pierwsze pióra zazwyczaj dostajemy. Na urodziny, obronę magisterki, na pożegnanie w pracy. Pióra albo się kocha, albo wyrzuca. To wystawione na sprzedaż przez nowoorleańską firmę M.S. Rau Antiques w 2012 r. jest zdecydowanie dla tych pierwszych. Wykonane z rubinów, diamentów, złota i platyny kosztowało 595 tys. dol. Aż strach coś takiego wziąć do ręki, żeby czasem nie uszkodzić.

Telewizor. Czy to ważne?

Za każdym razem, kiedy nowy gadżet trafia na rynek, jego cena jest początkowo zaporowa. Nikogo właściwie nie dziwi, że chcąc mieć nowy smartfon przed innymi, musimy słono za niego zapłacić. Na szczęście z upływem czasu ceny zbliżają się do bardziej rozsądnych sum, konkurencja wprowadza na rynek ulepszony model i klienci podążają za kolejną nową modą. Zasada ta nie działa w przynajmniej jednym przypadku – telewizora Yalos Diamond, którego obudowa jest wykonana z białego złota inkrustowanego diamentami. Od 10 lat kosztuje on 130 tys. dol. Właściwie nie wiadomo, czy telewizor działa – zresztą czy to ważne? Każdy obraz wypadłby blado w zestawieniu z takim bogactwem.

Nowe zasady krykieta

Pomińmy fakt, że nikt przy zdrowych zmysłach w Polsce nie kupiłby piłki do gry, której zasad nie rozumieją nawet zawodnicy. Normalnie piłeczka z charakterystycznym szwem nie kosztuje zbyt dużo. Mniej niż piłka do kosza czy rugby. Chyba że jest zrobiona z 5728 diamentów. Wygląda wówczas jak minikula z dyskoteki albo kryształowa – do przepowiadania przyszłości. I kosztuje 68,5 tys. dol. Piłki zostały wykonane przez firmę Gitanjali Gems Limited i rozdane najlepszym zawodnikom mistrzostw świata w krykiecie w 2007 r.

Szkiełko i oko

Ci z nas, którzy mają słabszy wzrok, wiedzą, że noszenie okularów czy soczewek może oznaczać spory wydatek. Nic jednak nie jest tak drogie, by nie mogło być droższe. Indyjska firma Shekhar Eye Research Center oferuje szkła kontaktowe z obwódkami z 18 diamentów za 15 tys. dol. Efekt estetyczny jest całkiem satysfakcjonujący. Problem polega jednak na tym, że szkieł tych nie można nosić zbyt długo, ponieważ podrażniają powieki i gałkę oczną – zamiast poprawić widzenie, mogą je dodatkowo pogorszyć. Pozostaje zatem podziwianie ich przez szkło – w gablocie.

Klocek jak sztabka

Pojedynczy klocek Lego jest raczej bezwartościowy. Tylko w towarzystwie innych może tworzyć coś ciekawego. Chyba że... jest ze złota. W 1980 r. duńska firma odznaczyła takimi sztabkami swoich pracowników z filii w Hohenwestedt w Niemczech za 25 lat pracy. Każdy klocek ma wymiary 2 na 4 cm, waży 25 gramów i jest wykonany z 14–karatowego złota. Liczba sztabek, które zostały rozdane, nie jest znana. Krążą one jednak na aukcjach internetowych i osiągają cenę ok. 14,5 tys. dol.

Pora na herbatę

Co jak co, ale herbata już od długiego czasu nie kojarzy się z ekskluzywnością. Jest z nami od wieków, dostępna pod każdą szerokością geograficzną. Jedni wolą wymyślne mieszanki, innych kupują wióry w bibułkowych torebkach, ale generalnie stać na nią każdego. Jest jednak sposób, by picie herbaty podnieść do dużo wyższej rangi. Jak? Za pomocą torebki wypuszczonej na rynek przez firmę produkującą – a jakże – herbatę PG Tips. Robiona ręcznie i wysadzana 280 diamentami, kosztuje 14 tys. dol. Podobno nawet spełnia swoją funkcję.