Potyczki okularników

Okrzyknięto je przełomowym osiągnięciem ostatnich miesięcy. Nic dziwnego, że okulary Google Glass – gadżet przypominający bardziej smartfon niż binokle – szybko doczekały się konkurencji.

Google Glass

Pod względem technologii są jak smartfon noszony na głowie. Pierwsze inteligentne okulary mają wbudowany wyświetlacz o rozdzielczości 
640 x 360, co podczas korzystania daje wrażenie oglądania obrazu z odległości 2,5 m na 25-calowym wyświetlaczu HD. Dodatkowe funkcje to aparat (5 MP) z możliwością nagrywania wideo w rozdzielczości 720 p, głośnik wykorzystujący przewodnictwo kostne, 16 GB pamięci, Wi-Fi oraz Bluetooth. Dzięki tym ostatnim okulary są kompatybilne ze wszystkimi smartfonami wykorzystującymi tę technologię, choć do korzystania z nawigacji GPS i wiadomości 
SMS potrzebny będzie model z Androidem 
w wersji 4.0.3 lub wyższej.

Jak będzie wyglądał dzień posiadacza Google Glass? Niewielki wyświetlacz przekaże najważniejsze poranne informacje. Niczym najlepsza sekretarka przypomni o zaplanowanych spotkaniach i poda prognozę pogody. W drodze do pracy podyktujemy okularkom odpowiedź na otrzymaną wiadomość, a na biznesowe spotkanie dotrzemy na czas dzięki połączeniu z systemem map Google. Po pracy na zakupach okulary bezbłędnie doprowadzą nas do ulubionych produktów.

Produkt jest już testowany, także w Polsce, i cieszy się dobrą opinią. Na szerszą skalę ma być udostępniony w 2014 r.

Recon Jet

Stworzone zostały przez niewielką firmę Recon Instruments z Vancouver. Ich cena to około 600 dol., czyli jedna trzecia ceny Google Glass.

Recon Jet wyglądają trochę jak sportowe okulary Oakley i są reklamowane jako produkt dla sportowców: rowerzystów, biegaczy, triatlonistów. Monitor umieszczono w prawym dolnym rogu, na granicy pola widzenia, tak aby nie zakłócał aktywności fizycznej. Pośród wyświetlanych na monitorze danych znajdziemy między innymi statystyki treningu (prędkość, przebyty dystans), informacje na temat stanu naszego organizmu, prognozę pogody i nawigację. Okulary sygnalizują także połączenia przychodzące, SMS itp. Zostały wyposażone w soczewki polaryzacyjne, wyświetlacz HUD o rozdzielczości WQVGA, różnego rodzaju czujniki 3D (m.in. reagujące na zmianę ułożenia okularów, stabilizujące obraz), a także optyczny sensor dotykowy, służący do przemieszczania się. Mają 1 GB pamięci operacyjnej oraz 8 GB pamięci Flash. Z siecią łączą się za pośrednictwem bezprzewodowej transmisji Wi-Fi. Dzięki stałemu połączeniu ze smartfonem mają także mieć dostęp do połączeń, wiadomości SMS oraz portali społecznościowych takich jak Facebook czy Twitter. Można je zamawiać już teraz, choć na stronie producenta pojawiła się informacja, że w faktycznej sprzedaży będą od lutego 2014 r.

Vuzix M100 Glasses

Za największego konkurenta dla Google Glass uważa się obecnie M100 GLASSES. Wyprodukowała je firma Vuzix specjalizująca się w systemach wizualnej prezentacji treści. Jest to bardziej słuchawka niż okulary, a sam producent opisuje ją jako „pierwszy na świecie wyświetlacz nagłowny, wyposażony w system komunikacyjny". Okulary mogą wyświetlać obraz zarówno dla lewego, jak i prawego oka. W rzeczywistości użytkownik ma wrażenie pracy z czterocalowym ekranem smartfona, trzymanym w odległości ok. 40 cm. Akumulator pozwala na pracę do 8 godz., a jest na nim co robić. M100 wyświetla informacje ze smartfona (Android i iOS), rejestruje obraz (wbudowana kamera HD), łączy się z Internetem i uruchamia aplikacje pobierane z sieci. Ponadto jest wyposażony w GPS, kompas, stabilizator obrazu oraz złącze micro-USB do komunikacji z komputerem. Produkt otrzymał nagrodę Innovations 2013 Design and Engineering BEST OF INNOVATIONS.

Lumus

Okulary Lumus mają najbrzydszy design i wyglądają trochę jak tanie okulary 3D, jakie można znaleźć w dziecięcych gazetach. A jednak firma zaproponowała rewolucyjne podejście do wyświetlania informacji. Zamiast zastosować, tak jak konkurencja, opcję wyświetlania ich na marginesie pola widzenia, dane pojawiają się na całej szerokości. Projektor wyświetla obraz z boku soczewki, a światło odbijane jest od przejrzystych lusterek, które umieszczono pośrodku soczewki i skierowano do oczu użytkownika. Wyświetlany obraz nie przesłania podobno pola widzenia i nie przeszkadza w zwykłych czynnościach. Ponadto okulary Lumus mają być wyposażone we wszystkie smartfonowe funkcje dostępne u konkurencji. Jest tylko jedno ale – Lumus jest wciąż tylko prototypem.

Epiphany Eyewear

Produkt Vergence Labs pod względem designu stanowi powrót do klasyki mody i do złudzenia przypomina modne „kujonki". „Smart glasses for 
smarter people", jak określa je producent, mają niemal wszystkie funkcje Google Glass. Z tą różnicą, że są bardzo eleganckie i nie powstydziłby się ich żaden trendsetter. To coś dla tych, którzy wolą look agenta 
007 niż styl ze „Star Treka" lub „Terminatora". Cacko zbudowane z tytanu zawiera m.in. komputer o pamięci do 32 GB, kamerę HD, ma także opcję elektronicznie sterowanych okularów przeciwsłonecznych. Innych opcji tu nie ma, jednak Epiphany potrafią się połączyć ze smartfionem i korzystać z jego funkcji, takich jak przesyłanie nagranych materiałów. Vergence Labs reklamują swój produkt nie tylko jako stylowy technologiczny gadżet z górnej półki, ale przede wszystkim jako najzdrowszy monitor dla oka: soczewki zbudowane są z 11 ultracienkich warstw i mogą być dostosowane do potrzeb osób z wadami wzroku. A do tego są nawet 20 proc. lżejsze od tradycyjnych okularów przeciwsłonecznych. Okulary można zamawiać na stronie producenta już od pół roku, choć dokładna data premiery nie została podana. Cena: od 299 dol. (opcja 8 GB ) do 499 dol. (32 GB).