Polowanie na faceta z kasą

Według dwutygodnika „Forbes" najlepiej zarabiającą pisarką świata nie jest już J.K. Rowling, ale mało u nas znana Amerykanka Janet Evanovich.

W 2011 r. zarobiła 33 mln dol. na bestsellerowej serii o łowczyni nagród Stephanie Plum. Pierwsze tomiki „Jak upolować faceta. Po pierwsze dla pieniędzy" oraz „Po drugie dla kasy" wreszcie ukazały się po polsku. Satyra obyczajowa i językowy koloryt wieloetnicznych przedmieść New Jersey nie tracą na ostrości w dobrym przekładzie Dominiki Repeczko. Utrzymane w konwencji komedii sensacyjnej powieści Evanovich to literacka piramida piętrzącego się humoru w sam raz na ponure czasy finansowego kryzysu. Stephenie Plum – nowa superbohaterka Ameryki, ironiczna odpowiedź pisarki na komiksową Wonder Woman – jest zawzięta jak pitbull i jednocześnie krucha jak laleczka Barbie.

Pewnego dnia traci „normalną" pracę i aby uniknąć wciągnięcia przez spiralę kredytową, przyjmuje posadę windykatorki kaucji sądowych. Na wojnę z bardzo złymi facetami z sąsiedztwa idzie uzbrojona w miniaturowy gaz pieprzowy, a na dodatek z opinią „niewinnego jak pluszak głupola". Drugoplanowe postaci literackiego sitcomu: babcia Mazurowa – prawdziwa królowa włosko-węgierskiej familii, która przypomina babcię Rozalię ze „Świata według Kiepskich" – czy promotor bokserski w stylu dawnych filmów Scorsese bawią czytelnika na równi z główną bohaterką.

Na przeciwległym biegunie amerykańskiej literatury sensacyjnej stoją klasyczne czarne kryminały Dennisa Lehane'a. Autor słynnej, sfilmowanej przez Clinta Eastwooda „Rzeki tajemnic" ma zdolność sięgania w głąb męskiej duszy. Jego najnowszy thriller „Modlitwy o deszcz" jest mroczny i pełen sarkazmu. Bostoński detektyw Patrick Kenzie ma już dość przemocy i zgrywania twardziela, kiedy dowiaduje się o tragicznej śmierci swojej dawnej klientki. Dziewczyna była dla niego symbolem czystości w zbrukanym świecie. Wyruszając w pościg za psychopatą, nie ma złudzeń, że demony zła dościgną w końcu i jego samego. Historia nie wykracza poza konwencję gatunku, jest za to barwnie napisana i wyróżnia się znakomitymi dialogami.

Jesienny koloryt ma nagrodzona prestiżową brytyjską Nagrodą Bookera za rok 2011 najnowsza książka cenionego prozaika i eseisty Juliana Barnesa „Poczucie kresu". Dlaczego ludzkie ciało się starzeje, a dusza zawsze pozostaje młoda? Czy istnieją uczucia, które zyskują walor nieśmiertelności uśpione w zakamarkach naszej pamięci? Symboliczny spadek, który otrzymuje starzejący się mężczyzna, uruchamia lawinę wspomnień z czasów studenckich i refleksję nad relatywizmem czasu. Sugestywna fabuła powieści – z zaskakującym fatalistycznym finałem – jest tylko osnową dla powściągliwych rozważań o przemijaniu i śmierci. A dla koneserów autor wplata gdzieniegdzie subtelne aluzje do swoich ulubionych francuskich klasyków: Flauberta i Prousta.