Płyty kwietnia

Poleca Maciej Ulewicz

Makaruk w starym kinie

Eugeniusz Bodo śpiewający ze skrzypcami Michała Urbaniaka? Czesław Mozil tęskniący za „Małym kinem"? Takie cuda tylko na fenomenalnym wydawnictwie firmowanym przez producenta muzycznego i autora instalacji audiowizualnych Dariusza Makaruka. Połączenie największych przebojów polskiego przedwojennego kina ze współczesnymi artystami i aranżacjami z całą pewnością było mocne i ryzykowne. Ale efekt finalny – znakomity.

„Kino Mocne", Makaruk

Vinylowy dynamit

Wreszcie doczekaliśmy się serialu o muzyce, o jej historii, kulisach biznesu muzycznego i jej wpływie na współczesny świat i kulturę. Nie wiem, czy wszyscy staną się fanami losów właściciela fikcyjnej amerykańskiej firmy fonograficznej, pełnych seksu, narkotyków i skandali, ale z pewnością nie zostaną obojętni na ścieżkę dźwiękową cyklu wyprodukowanego przez Martina Scorsesego i Micka Jaggera. Rewelacyjny soundtrack udowadniający, że muzyka w show–biznesie jest jednak najważniejsza.

„Music From 
the HBO Original Series, Vol. 1", Vinyl

Jazz zamieniony w lawę

Gdyby jakimś cudem udało się wymieszać talenty 
Wayne'a Shortera, Steviego Wondera i Joni Mitchell, powstały miks byłby i tak tylko nikłym odbiciem niezwykłego zjawiska muzycznego, jakim jest Esperanza Spalding. Na swoim piątym solowym albumie, który rozsadza ramy muzyczne, daje wirtuozerski popis swoich rozlicznych talentów, oszałamiając słuchaczy wyrafinowaną psychodeliczną kombinacją jazzu, rocka, funku i soulu. Dzieło skończone i genialne.

Esperanza Spalding, „Emily's D+Evolution"

Cellulit i celuloid

Jeszcze niedawno 
cieszyliśmy się dojrzałym 
i intrygującym albumem 
„Sentiments", a tu nagle 
jak diabeł z pudełka wyskakuje świetna czwarta płyta 
jednej z najoryginalniejszych polskich kompozytorek 
i wokalistek Julii Marcell. 
To osiem tanecznych, 
lirycznych i piekielnie 
inteligentnych piosenek, 
arcydowcipnie, niezwykle trafnie i bez pardonu 
wykpiwających naszą współczesną „przepopowioną" rzeczywistość, uzależnienie 
od mediów społecznościowych, bezmyślny konsumpcjonizm, pustkę relacji i tani blichtr medialny.

„Proxy", 
Julia Marcell