Plastik is fantastik

Polskie lampy z plastiku w kształcie przezroczystych kul podbijają Europę. Materiał, który zdaniem wielu był zbyt prostacki, teraz odzyskuje szacunek designerów od USA po Nową Zelandię. Udowodnił, że potrafi być piękny, ale przede wszystkim – że jest niedrogi.
Plastik powstał przypadkiem. Na początku XX w.belgijski wynalazca Leo Hendrik Baekeland zamarzył o żywicy syntetycznej, która mogłaby zastąpić szelak, czyli drogą w produkcji odmianę żywicy naturalnej, pozyskiwaną z drzew w Azji i wykorzystywaną m.in. do renowacji mebli.

Polskie lampy Puff-Buff w kształcie przezroczystych kul, jak mydlane bańki, podbijają świat. Sprzedają się w wielu europejskich galeriach, nawet w Australii i Arabii Saudyjskiej
Pracował nad jej uzyskaniem przez długi czas, ale nie udało mu się stworzyć alternatywy dla szelaku. Za to jedna z prób, w 1907 r., zaowocowała powstaniem materiału nazwanego bakelitem – od nazwiska wynalazcy. To było pierwsze sztuczne tworzywo, które podbiło świat.
– Bakelit zrobił zawrotną karierę  – mówi Wiesław Kędzierski, projektant wnętrz i dyrektor kreatywny firmy REMEB. – Projektanci z zachwytem wykorzystywali jego możliwości, tworzyli łuki i obłości, których nie sposób wykonać z metalu czy drewna. Wzornictwo lat 30., 40. i 50. zawdzięcza swą urodę właśnie bakelitowi. Do dziś zachwyca nas na przykład telefon Ericssona z 1931 r. Ozdobą mojego wiejskiego domu jest radio Pionier U2 w skrzynce bakelitowej – dodaje. – I okrągłe, czarne przełączniki elektryczne, dokładnie takie jak za dawnych lat.

Wygrywa organic chair

Jednak z czasem bakelit musiał ustąpić miejsca innym, nowocześniejszym materiałom. W latach 50. na scenę światowego wzornictwa wkracza jedna z najbardziej twórczych i oryginalnych par w historii designu – Charles i Ray Eamesowie. Małżeństwo z Kalifornii zmieniło nasze myślenie o projektowaniu i wprowadziło nowe materiały oraz technologie.
Louis Ghost, krzesło Philippe’a Starcka, zaskakuje formą
Kiedy w 1940 r. nowojorskie muzeum MoMA ogłasza konkurs na tanie rozwiązania w meblarstwie, Eamesowie wspólnie z amerykańskim architektem Eero Saarinenem proponują rewolucyjny projekt krzesła Organic Chair i wygrywają. Siedzisko o organicznym kształcie, wykonane z tworzywa i ustawione na prostych nogach, doskonale wpisuje się w formułę konkursu. Wygodne, lekkie i trwałe wyprzedza swoje czasy, ale będzie czekać 10 lat na rozwój technologii, która umożliwi jego masową produkcję.
Z czasem projektanci zaczną urozmaicać ofertę, dodając krzesłom nogi w coraz bardziej fantazyjnych kształtach. Dziś Organic Chair ma już ponad półwieczną historię i wcale nie jest tanim sprzętem. Produkowane przez szwajcarską firmę Vitra występuje w 13 kolorach na czterech różnych podstawach, a jego cena zaczyna się od 200 dol.

Panton w stylu popart

Jednak najbardziej rozpoznawalne dzieło plastikowego designu to krzesło Panton, również produkowane przez Vitrę. Zaprojektował je duński artysta Verner Panton, zainspirowany widokiem sterty plastikowych wiader powkładanych jedno w drugie. Pracował nad swoim dziełem kilka lat, a kiedy w 1967 r. przedstawił jego ostateczną wersję, Panton Chair wywołało sensację.
Lśniące, kolorowe krzesło wykonane z jednego kawałka tworzywa o geometrycznym kształcie w stylu popart stało się znakiem swoich czasów. Mało tego, uznano je za superseksowne. W 1970 r. brytyjski magazyn „Nova” użył go jako rekwizytu w sesji modowej zatytułowanej: „Jak rozebrać się przed swoim mężem”. Dziś Panton Chair można kupić nawet w wersji dla dzieci.

Elegancki Louis Ghost

Znana włoska firma Kartell, która podobnie jak Vitra stawia na nowoczesność, też lubi plastik.
Stoliczki i szafki Optic Kartella dzięki lustrzanej i żłobionej powierzchni tworzą zadziwiającą grę barw
Założona w latach 40. początkowo produkowała części samochodowe. Z czasem zmieniła swój profil i dziś tworzy wyłącznie meble. W 2002 r. Kartell zaprosił do współpracy gwiazdę światowego wzornictwa – Francuza Philippe’a Starcka. A ten zaprojektował krzesło wykonane z nowoczesnego, przezroczystego tworzywa.
Słynne dziś Louis Ghost zaskakuje formą nawiązującą do stylu Ludwika XV, czyli kwintesencji baroku. To świetny przykład zabawy współczesnego designu z różnymi stylami i materiałami. Podobne eklektyczne poczucie humoru można zauważyć również w innych projektach Starcka, na przykład w fotelach i sofach Bubble Club z barwionego polietylenu.
Plastik, często kojarzący się z bylejakością, w przypadku Louis Ghost jest tworzywem najwyższej jakości. – Mimo delikatnej formy krzesło jest stabilne i odporne na zarysowania – zauważa Wiesław Kędzierski. – Tak dopracowano jego detale, że ma się wrażenie obcowania z wyszukanym meblem. Wieczne ludwiki wprowadzają do wnętrza element ironicznej elegancji – podsumowuje projektant.

Rashid – poeta plastiku

Zarówno małżeństwo Eamesów, jak i Verner Panton stawiali sztuczne tworzywa na równi z drewnem, metalem czy szkłem. Ale to Karim Rashid, jeden z najbardziej oryginalnych współczesnych designerów, został nazwany przez amerykański tygodnik „Time” poetą plastiku.
Luksusowa firma Antonio Lupi obok marmurowych wanien proponuje także plastikowe
Rashid stworzył własny, rozpoznawalny styl, pełen zdecydowanych kolorów, geometrycznych kształtów i obłych form, który potrafił przekuć w komercyjny sukces. Ma na swoim koncie dobre i tanie meble (Oh Chair zaprojektowane dla Umbry kosztuje zaledwie 60 dol.). Stawia też na wielofunkcyjność, bo wierzy, że jeden nowy przedmiot powinien zastępować trzy inne. Klasyczny już mebel Q Chaise jest w zależności od potrzeby stolikiem, fotelem lub szezlongiem. Z kolei zestaw Vondom Vertex, złożony ze stołu i krzeseł, powstał z trójkątnych płaszczyzn. Przypomina model origami i nadaje się do recyklingu.
Rashid projektuje z myślą o masowych odbiorcach i podkreśla, że design nie jest sztuką.
Za to Zaha Hadid, nazywana królową architektury, wykorzystuje plastik do projektowania luksusowych przedmiotów codziennego użytku. Ciekawym przykładem jest jej innowacyjna kuchnia z corianu – materiału, który daje się formować dzięki zawartości żywicy akrylowej.
Futurystyczna kuchnia Zahy Hadid to jeden kosmicznie wyglądający mebel, podzielony na dwie strefy: ognia (płyta grzewcza) i wody (krany, zlewozmywak, ociekacz), ustawiony na tle ściany ozdobionej równie kosmicznymi szafkami.

Puff-buff podbija świat

Plastikiem bawią się także młodzi polscy projektanci. Anna Piwowar i Marta Białecka z pracowni La Polka proponują siedzisko ciacho puff wykonane z pianki poliuretanowej i przypominające piętrowy tort weselny.
Futurystyczna kuchnia Zahy Hadid to jeden kosmicznie wyglądający mebel 
Anna Siedlecka i Radek Achramowicz ze studia Puff-Buff Design budują lampy w kształcie przezroczystych kul, jak dmuchane bańki. Można je wieszać w różnych konfiguracjach albo tworzyć z nich efektowne, przestrzenne kompozycje. Lampy Puff-Buff podbijają świat, sprzedają się w wielu europejskich galeriach designu, a nawet w Australii i Arabii Saudyjskiej. – Lampy z tworzyw są teraz na topie – podkreślają Dorota Kuć i Karina Snuszka, które prowadzą w Warszawie pracownię architektoniczną InteriumStudio i showroom MOOD. – Ze szkła czy drewna nie dałoby się wykreować takich lekkich, finezyjnych kształtów.

Plastik zamiast marmuru

Przez chwilę wydawało się, że okres zachwytu sztucznymi materiałami mija, a designerzy zaczynają na nowo odkrywać uroki drewna, metalu i ceramiki. – To kryzys zmienił rynek – mówi Dorota Kuć. – Umocnił trend high design/low budget, w który plastik wpisuje się znakomicie.
Ekskluzywna włoska firma Antonio Lupi do niedawna proponowała wanny wyłącznie z naturalnego kamienia, na przykład z marmuru, w cenie powyżej 250 tys. zł. Teraz ma w ofercie również znacznie tańsze warianty łazienkowych sprzętów z jasnego, półprzezroczystego tworzywa. Także istniejąca od 1882 r. zacna firma Gervasoni, dotąd stawiająca na urodę drewna, proponuje plastikowe meble do ogrodu.
I dlaczego nie? Plastik, choć jest z nami dopiero od wieku, sprawdza się w każdej dziedzinie życia. Jest praktyczny, tani i kolorowy. I choć nie zalicza się do szlachetnych materiałów, dziś rzadko bywa brzydki.
 Zdjęcia: Forum, Materiały prasowe