Oto kicz krajowy

Ryzykowny jest felieton Michała Borowika w ostatnim „Sukcesie".

Po przeczytaniu „Kicz made in Poland" obejrzałem prace autora tekstu, by móc równie radykalnie ocenić jego kolekcję jak on obraz Agaty Kleczkowskiej (którego wielkim fanem sam nie jestem). Plus dla niego, bo zaintrygował mnie sobą. Kolejny za to, że podobają mi się jego kolekcje, a ochota na porównania mi przeszła. Śmiałbym jednak polemizować z panem Michałem na temat kiczu. Jestem fanem pop-artu. Wolę go od obrazów antycznych i średniowiecznych. Ich prace nie wzbudzają we mnie emocji. Nudzą. Staram się jednak szanować sztukę w ogóle. Często sam podaję w wątpliwość, czy coś nią jest czy nie. Podobno samo postawienie takiego pytania 
tworzy z dzieła sztukę, a z autora twórcę.

Jacek