O, choinka!

W  XIX w. obowiązkowo musiały być żywe i pachnące lasem. W  latach 60. ubiegłego stulecia świat zachwycał się już sztucznymi choinkami. Z czasem tradycyjną zieleń zastąpiły niemal wszystkie kolory, a same drzewka zaczęły świecić, wydzielać zapach, grać kolędy. Projektanci co roku szykują nowe propozycje, konkurencyjne dla tradycyjnych drzewek. Jeśli więc nie iglak, to co?

Świąteczne światełka

Cotton ball lights, czyli tzw. świetlne kule, dotarły do Europy z Azji. W Polsce są całoroczne butiki oferujące tylko ozdobne łańcuchy świetlne, które zdobią witryny sklepów, pokoje dziecięce, a teraz z powodzeniem mogą nie tylko rozświetlić choinkę, ale nawet ją zastąpić. Wystarczy kawałek ściany i kilka haczyków. W internecie można znaleźć instrukcje, jak samodzielnie zrobić „cotton ballsy". Najprostszy zestaw zaczyna się już od 17 zł. Jeżeli zdecydujemy się na zakup gotowych to, w zależności od producenta, wydamy od 60 zł do 400 zł.

Raz, dwa trzy

Lucy McNamara pierwsze drzewko bożonarodzeniowe stworzyła z odpadków drewna. Wraz z mężem i dziećmi przeprowadziła się do nowego domu. Szukała niebanalnej i ekologicznej choinki. W końcu postanowiła stworzyć ją własnoręcznie. Zbudowała drzewko z klocków ze sklejki sosnowej, obracających się wokół pnia. Taka konstrukcja dawała wiele możliwości aranżacyjnych. W zależności od tego, jak ustawimy klocki, choinka będzie wyglądała inaczej. Kiedy zdjęcia projektu Lucy pojawiły się w sieci, internauci oszaleli na jego punkcie. Tak powstała australijska marka OneTwoTree. Choinki można kupić w dwóch rozmiarach 85 cm (1, 2 tys. zł) i 150 cm (1, 8 tys. zł). Lucy oferuje także wybór ozdób na swoje niezwykłe drzewka, ale równie efektownie wyglądają one przystrojone w tradycyjne bombki i światełka.

Awangarda dla prawdziwych szyszek

To propozycja dla minimalistów, która, sądząc po popularności w sieci, może być w tym roku hitem na nowojorskich salonach. Zamiast tradycyjnego drzewka – sama szyszka. Oczywiście, przystrojona w miniaturowe bombki, łańcuchy, światełka, a nawet repliki świątecznych prezentów. Ekstrawagancki stroik obowiązkowo przechowujemy w dekoracyjnym... słoiku.

Industrialny blask

To propozycja dla miłośników wielkomiejskich neonów. Do wyboru mamy zarówno konstrukcje do przymocowania na ścianie w salonie, jak i te do zamontowania na zewnątrz budynku. W zależności od rozmiaru i liczby kolorów zapłacimy od 1 tys. zł do nawet 24 tys. zł. Jeśli nie chcemy tradycyjnej zielonej choinki, możemy zdecydować się np. na sanie Świętego Mikołaja, bożonarodzeniowe gwiazdki, renifery lub gigantyczne prezenty.

Egzotyczne opowieści

Jeśli szukamy bardziej egzotycznych rozwiązań, warto przyjrzeć się propozycjom z Południowej Afryki. Firma Tin Town co roku przygotowuje niebanalne drzewka bożonarodzeniowe. Zazwyczaj produkuje je w niewielkim nakładzie. W ich portfolio można znaleźć m.in. choinki wycięte z metalu. Producent zachwala, że każda z nich opowiada unikalną historię, a w jej rozłożystych gałęziach ukryte są anioły, ptaki, kwiaty i owoce. Afrykańskie drzewka dostępne są w trzech kolorach – białym, czarnym i czerwonym. Jeśli wolimy zamówić z Europy, bez problemu znajdziemy je w brytyjskich sklepach internetowych. Cena, w zależności od rozmiaru drzewka, od 160 zł do 600 zł.

Fińskie ekofantazje

Anne Paso, fińska projektantka proponuje drzewka wykonane z brzozowej sklejki. Sprzedaje je pod marką Lovi. Projekty są inspirowane nie tylko choinkami (model Spruce), ale również drzewami liściastymi. Dostępne są w kilku kolorach i rozmiarach. Ceny zaczynają się od ok. 60 zł, a za największe, mierzące 180 cm drzewko zapłacimy ponad 4 tys. zł. W komplecie możemy też kupić wykonane tą samą techniką świąteczne ozdoby – bombki, aniołki, renifery, ale też świnki, zajączki czy ptaki, a nawet całą rodzinę Muminków. Projektantka podkreśla, że drzewka są malowane nietoksycznymi farbami, pakowane w paczki, które nie zawierają plastiku, a drewno użyte do produkcji choinek posiada certyfikat PEFC.

Niewidzialne złudzenia

To propozycja dla cierpliwych i lubiących niebanalne rozwiązania. Mieszkająca w Seattle w USA Megan, która prowadzi bloga notmartha.org proponuje lewitującą i niewidzialną choinkę. Do jej stworzenia wystarczy... metalowa nakładka do gotowania na parze, przezroczysta żyłka, kilka karabińczyków i ulubione ozdoby świąteczne. Efekt jest spektakularny.

Piękna i praktyczna

Choinka ze szkła może być zarówno wazonem na kwiaty, miejscem do przechowywania świątecznych pierników albo gablotą, w której wyeksponujemy świąteczne dekoracje. Wystarczy w środku umieścić lampki zasilane bateryjnie, aby zamienić ją w efektowną świąteczną ozdobę. Doskonale będzie pasowała zarówno do minimalistycznych eleganckich wnętrz, jak i do salonów pełnych świątecznych bibelotów. Prosta forma i eleganckie wzornictwo sprawiają, że jest niczym kameleon. To od właściciela zależy, jaki nada jej styl. Przezroczysta choinka to wydatek ok. 250 zł.

Życzenia do spełnienia

W serwisach aukcyjnych w Polsce sporo jest ogłoszeń rodzimych rzemieślników, którzy też mają swoje autorskie pomysły na dekoracje świąteczne. Pracownia frezarska z Krzeszowa oferuje np. wykonaną z drewna sosnowego choinkę z życzeniami. Na drzewku widnieje napis „Wesołych oraz spokojnych świąt Bożego Narodzenia", mierzy ono zaledwie 47 cm, ale doskonale sprawdzi się jako dekoracja w niewielkich wnętrzach.

Kurioza i precjoza

Japoński jubiler i projektant Ginza Tanaka jest autorem kilku rekordów w księdze Guinnessa. Stworzył m.in. torebkę Birkin Bag wykonaną z platyny i ozdobioną dwoma tysiącami diamentów wartą blisko 2 mln dol., czy replikę stopy argentyńskiego piłkarza Leo Messiego z 25 kg złota, wartą 5,25 mln dol. On także zaprojektował rekordową choinkę wycenioną na ponad 4 mln 270 tys. dol., czyli ponad 16 mln zł. „Drzewko" miało 2,4 m wysokości i ok. 1,2 m średnicy. Do jego produkcji wykorzystano 40 kg czystego złota. Choinka została ozdobiona 50 figurkami bohaterów z bajek Disneya, wyciętymi ze złotej blachy. Firma przyjmuje także zamówienia na mniejsze drzewka projektowane na indywidualne zamówienia klientów.