Nie lekceważ przeczucia

Albert Einstein zwykł mawiać, że intuicyjny umysł jest świętym darem, a racjonalny umysł – jego wiernym sługą. Ludzie stworzyli jednak społeczeństwo, które czci sługę, a zapomniało o darze. Może już czas sobie o nim przypomnieć?

– Podobno w ciągu życia każdy człowiek ma 10 pomysłów na biznes, który może spowodować, że odniesie sukces. Ile już miałeś takich pomysłów? Z ilu nie skorzystałeś? – zastanawia się Wioleta Brzezińska, trener biznesu z Instytutu Szkoleniowego. Dziś tak często staramy się opierać nasze decyzje na danych, że w rezultacie tracimy umiejętność podejmowania wyborów opartych na intuicji. Liczb i faktów oczekują też przełożeni, kiedy przychodzimy do nich z pomysłem na nowy projekt. Słyszymy: „Masz jakieś dane, które to potwierdzą?". I jeśli ich nie mamy, pomysł trafia do kosza.

Moda na burgery

Agnieszka Brukszo, coach biznesowy i właścicielka firmy BrandU, również przyznaje, że coraz rzadziej podejmujemy decyzje bez tzw. twardych faktów. – Tymczasem zalew informacji i ich natłok powodują, że tęsknimy za intuicyjnym działaniem, zgodnym z naszymi wartościami i przeczuciami 
– przekonuje. A takie działanie może się okazać niezwykle cenne, szczególnie w biznesie. Dowody? Michał Rokosz, partner funduszu venture capital Inovo.vc, przytacza historię, kiedy jeszcze zarządzał portalem do zamawiania jedzenia Foodpanda.pl. – W Warszawie zaczynała się wtedy moda na burgery, ale nie było żadnych twardych danych, które to potwierdzały. Poza tym, że co tydzień otwierał się kolejny serwujący je lokal – wspomina. Brak danych nie sprawił jednak, że zrezygnował z przeczucia. Serwis Foodpanda.pl postawił na burgerownie, mimo że nikt nie oferował wtedy burgerów z dostawą. Decyzja była o tyle trudna, że trzeba było znaleźć jeszcze partnera logistycznego, a takich firm – gwarantujących odpowiednią jakość – na rynku nie było.

Ryzykował, że Foodpanda.pl będzie postrzegany jako serwis świadczący usługi dostawy, nie zaś portal internetowy do zamawiania jedzenia, i że będzie obwiniany za ewentualne opóźnienia w dostawie. – Tak zresztą się stało – przyznaje Rokosz. Ale przedsięwzięcie nie okazało się klapą. Przeciwnie! 
– Mieliśmy przeczucie, że taki ruch przy odpowiedniej promocji będzie hitem.

Jeden umysł, dwa mózgi

Skąd się bierze niechęć do polegania na intuicji? Wioleta Brzezińska tłumaczy, że wynika to z kierowania się utartymi wzorami, powielanymi zgodnie z zasadą: sprawdziło się kiedyś – sprawdzi się i teraz. To powoduje, że przejście przez życie zawodowe uchodzi za „bezpieczniejsze" i większość firm stosuje identyczne systemy przy zarządzaniu, sprzedaży, logistyce czy rekrutacji. Winny jest także system edukacji. – Uczelnie kształcą studentów, przez lata powielając w programach nauczania te same zajęcia, podręczniki i informacje – mówi Brzezińska. – Oczywiście jest kilka teorii uniwersalnych, które mają zastosowanie w każdych warunkach biznesowych, ale większość teorii ekonomicznych czy też metod zarządzania zwyczajnie się dezaktualizuje.

Dlatego dzisiejsi absolwenci, którzy podczas studiów otrzymują informacje mające pomóc im w dorosłym życiu i pracy, po zakończeniu studiów zderzają się z rzeczywistością, w której duża część tego, co poznali, okazuje się bezużyteczna. – Podejmując decyzje, kierujemy się tym, co zostało nam wpojone jako „prawda absolutna". Później boimy się podejmować ryzyko i korzystać z przeczucia – dodaje Brzezińska.

Aleksandra Holewa, akredytowany coach ACC i trener biznesu, zwraca jeszcze uwagę na to, że w pewnym sensie mamy dwa mózgi i dwa odmienne rodzaje inteligencji: racjonalną i emocjonalną. – Wiedzę emocjonalną częściowo odziedziczyliśmy po przodkach (np. reakcja lękowa), nabywamy ją szybko i sprawnie podczas naszego życia – tłumaczy. I dodaje zaraz, że opanowanie wiedzy fachowej jest trudniejsze i bardziej czasochłonne. – To dlatego, że jest to cały zbiór elementów i umiejętności, a nie pojedyncza umiejętność.

Kiedy jednak zdobędziemy ten cenny zbiór, możemy liczyć na intuicję opartą na umiejętnościach. Co to takiego? Holewa powołuje się na prace Daniela Kahnemana, psychologa Uniwersytetu Princeton i laureata Nagrody Nobla z dziedziny nauk ekonomicznych. Odkrycie profesora dotyczyło właśnie racjonalności naszych osądów i decyzji. Chodzi o dwa warunki, które powinny być spełnione przy nabywaniu umiejętności.

– Po pierwsze, w środowisku muszą istnieć regularne prawidłowości, które umożliwiają przewidywanie, a po drugie, prawidłowości te dają się poznać dzięki długotrwałej praktyce – mówi Holewa. Jeśli te warunki zostaną spełnione, będziemy mieć do czynienia z intuicją opartą na umiejętnościach. Jeśli jednak takie prawidłowości nie występują, to intuicji nie można ufać. – Innymi słowy, magiczny charakter intuicji to nic innego jak nasze doświadczenie, pamięć. To umiejętność, a podejmowanie decyzji jest wypadkową wiedzy opartej na rzetelnych informacjach, intuicji i emocjach – przekonuje Holewa. Warto więc nieustannie poszerzać wiedzę i zdobywać nowe doświadczenia. Dzięki temu, że karmimy mózg nowościami, w przyszłości będziemy mogli wpaść na ciekawy pomysł lub podjąć ważną decyzję na podstawie przeczucia. Wtedy będziemy coś wiedzieć i będziemy o tym przekonani, choć nie będziemy w stanie do końca wskazać, skąd to wiemy.

Nie trać wiary

Małgorzata Traczyk, product manager w Uxeria.com, firmie oferującej usługi i narzędzia do analizy m.in. zachowań internautów, opowiada, jak ważna w biznesie jest intuicja. – Idealnym przykładem jest dobór współpracowników czy też – szerzej – osób, którymi się otaczamy – przekonuje. – Jakiś czas temu prowadziliśmy rekrutację i zjawiły się u nas dwie całkowicie różne osoby. Pierwsza – dobra pod względem merytorycznym, jednak bardzo introwertyczna i zamknięta. Druga zaś była mniej doświadczona, ale jej charakter był zupełnie inny. Była otwarta, pozytywna, lepiej się z nią dogadywaliśmy już na pierwszym spotkaniu.

Firma stanęła przed decyzją: zatrudnić osobę lepszą pod kątem kwalifikacji czy tę, którą podpowiada intuicja? Decyzja zapadła – pracę dostała osoba, której charakter bardziej odpowiadał zespołowi Uxerii. – I była to doskonała decyzja. 
Wiedzy można się nauczyć, ale zmienić charakter jest już dużo trudniej – kwituje.

Intuicji zawierzył też Maciej Moszoro, dyrektor generalny AdFairs, firmy specjalizującej się w łączeniu wystawców z uczestnikami targów. – Zdolność myślenia intuicyjnego odgrywa znaczącą rolę w biznesie przez wzgląd na dwa elementy: służy kreatywności oraz pomaga tworzyć nowatorskie rozwiązania – mówi. 
Wspomina przy tym, że podczas tworzenia aplikacji AdFairs dla branży targowej często kierował się przeczuciem, które ostatecznie okazało się strzałem w dziesiątkę. – Zamiast typowego mobilnego przewodnika zastępującego drukowane broszury stworzyliśmy aplikację, która realizuje potrzeby wszystkich grup zaangażowanych w dane wydarzenie targowe, czyli organizatora, wystawców i gości – tłumaczy Moszoro. – Nie byłoby to możliwe bez zaufania intuicji.

Inna rzecz, że czasami dane i liczby nie wystarczą, a czasami jest ich po prostu zbyt mało. Trafnie opisuje to Peter Thiel, amerykański przedsiębiorca i inwestor, w książce „Zero to One", tłumacząc, że każdy z dzisiejszych najbardziej znanych pomysłów był kiedyś nieznany i nie było wiadomo, że osiągnie sukces. Za przykład podaje matematyczny związek pomiędzy bokami trójkąta, który przez całe wieki był sekretem, i Pitagoras musiał myśleć naprawdę długo, aby go odkryć.

– Prawie wszyscy wielcy ludzie biznesu, którzy odnieśli sukces, kierowali się przeczuciem – podkreśla trener biznesu Wioleta Brzezińska. – Jeśli chcesz być pierwszy, nie możesz korzystać z liczb, statystyk, analiz czy też modeli biznesowych, ponieważ one tak naprawdę nie istnieją.

Dlatego zamiast szukać sekretów i sprawdzonych wzorów... – Zaryzykuj – przekonuje Brzezińska. – Inaczej do końca życia będziesz wspominał ten moment, kiedy mogłeś zmienić swoje życie i osiągnąć coś, co wydawało się wtedy nieosiągalne.

Intuicja kluczowa w sukcesie

Agnieszka Brukszo, 
executive coach i właścicielka firmy BrandU:

Intuicja związana jest bardziej z prawą półkulą mózgu, odpowiedzialną za kreatywność, wyobraźnię czy myślenie abstrakcyjne, podczas gdy lewa półkula myśli analitycznie, logicznie i matematycznie. Możliwe więc, że niektóre osoby mają łatwiejszy dostęp do zasobów swojej intuicji. Niemniej z doświadczenia pracy z liderami różnych branż i krajów obserwuję przede wszystkim jedną wspólną cechę: intuicja jest naturalną zdolnością człowieka i jej wykorzystanie zależy głównie od zaufania do siebie samego.

Przykładem intuicyjnego lidera jest Steve Jobs, który zawsze powtarzał, by mieć odwagę podążać za swoim sercem i intuicją, bo „one jakimś cudem już wiedzą, kim naprawdę chcesz się stać. Wszystko inne jest drugorzędne".