Mój smak sukcesu

Czytając artykuł „Sir Jony Ive od iPada" we wrześniowym „Sukcesie", pomyślałam, że w końcu temat miesiąca godny pisania przez duże ,,S''.

Nie jeden chciałby zostać (choćby przez jeden dzień) Jonym Ive'em, aby poczuć się jak wizjoner i wynalazca, a swoimi pomysłami porywać tłumy. Razem ze Steve'em Jobsem są twórcami elektronicznych gadżetów XXI w.: iPoda, iPada i kilku innych, bez których dzisiaj nie mogą się obejść miliony. Co było tajemnicą ich sukcesu? Miłość. Jedyną rzeczą, która dawała im siłę, by  ciągle iść naprzód, był fakt, że kochali to, co robią. Gdy ktoś pyta o mój smak sukcesu, myślę...o moich bliskich. W dzisiejszym świecie wynalazków elektronicznych, Facebooka, pseudowartości i pseudoprzyjaźni wydaje się, że już nic nie może nas zaskoczyć. Wracamy do korzeni i tradycji. Dlatego oni sprawiają, że czuję się wygrana.

Monika D.