Książki marca

Poleca Marcin Kube

Humanista pośród wilków

Zbigniew Mentzel jest żywym dowodem na to, że humanista może mieć talenty w dziedzinie finansów i ekonomii. Niegdyś był redaktorem „Polityki" i krytykiem literackim. Po 1989 r. zainteresował się funkcjonowaniem giełdy i całkiem przyzwoicie radził sobie jako gracz. Pisarzem jest z pasji. W 2005 r. opublikował swoją pierwszą wysoko ocenianą powieść „Wszystkie języki świata", a po 10 latach przerwy wraca z historią o Zbigniewie M. – giełdowym graczu, którego prześladuje choroba maniakalno–depresyjna.

„Spadający nóż", Zbigniew Mentzel

Na bagnach Missisipi

„Mały przyjaciel" to opublikowana w 2002 r. druga książka w karierze Donny Tartt – ubiegłorocznej laureatki Pulitzera za bestsellerową powieść „Szczygieł". Opowiada historię z lat 70. XX w. nad rzeką Missisipi. Powieść rozpoczyna śmierć dziewięcioletniego chłopca zamordowanego bestialsko przez nieznanych sprawców. Kilka lat później jego siostra próbuje ze swej dziecięcej perspektywy rozwikłać potworną zagadkę. Jak się okaże – spokojna okolica wcale nie jest tak spokojna i bezpieczna, jak mogłoby się wydawać.

„Mały przyjaciel", Donna Tartt

Poradnik dla drwala

Podtytuł książki Larsa Myttinga brzmi „Wszystko, co mężczyzna powinien wiedzieć o drewnie". A w czasach, gdy najmodniejszą męską stylizacją jest wytatuowany „drwal", zwany też drwaloseksualnym, taki poradnik faktycznie może nie być od rzeczy. Ale żarty na bok, bo mamy do czynienia ze światowym bestsellerem ostatnich miesięcy. Tytułowe rąbanie jest tylko punktem wyjścia dla autora do snucia gawędziarskiej opowieści o życiu w bliskim kontakcie z przyrodą i odnajdywaniu wartości w ciężkiej pracy własnych rąk.

„Porąb i spal", 
Lars Mytting

Śledztwo na rauszu

Dziennikarz, krytyk, a teraz debiutujący powieściopisarz Robert Ziębiński sięgnął po sprawdzoną powieściową recepturę. Stworzył bohatera o bliskim sobie statusie społeczno–zawodowym (redaktor w wydawnictwie). Zakropił historię alkoholem (bohater właśnie poszedł na odwyk). A na koniec dorzucił rozbudowany wątek kryminalny. Nawet jeśli Ziębiński nie odkrywa w ten sposób Ameryki, to przynajmniej wpisuje się w zacną tradycję alkoliteratury pisanej mniej lub bardziej serio, spod znaku Charlesa Bukowskiego, Jerzego Pilcha czy Krzysztofa Vargi.

„Wspaniałe życie", Robert Ziębiński