­Hipnoza ­zamiast ­psychoanalizy

„Niebezpieczna metoda” to film piękny, ale bez pazura, którego spodziewałam się po Cronenbergu.
Keira Knightley jako Sabina Spielrein, Michael Fassbender jako Karol Jung, Viggo Mortensen, czyli Zygmunt Freud, a na drugim planie jeszcze brawurowy w roli Ottona Grossa Vincent Cassel.

W „Niebezpiecznej metodzie” kostiumy i scenografia utrzymane są w stylu glamour. Fot. Monolith
David Cronenberg zadbał o gwiazdorską obsadę swojego najnowszego filmu. W stylu glamour utrzymane są też scenografia i kostiumy. Wchodzimy w świat szwajcarskich i austriackich wyższych sfer początku XX w., świat wystawnych wnętrz, koronkowych sukienek.
Fotel kinowy zmienia się w kozetkę, gdy zapatrzeni w hipnotyczne obrazki dajemy się ponieść lejącemu się z ekranu pięknu. Od czasu do czasu pada dowcip o kompleksie tonącego w długach Freuda wobec Junga, który zamożnie się ożenił. Zabiegi Cronenberga, by rozładować poważną atmosferę dramatu kostiumowego niewymuszonym poczuciem humoru, sprawdzają się. Problem w tym, że nim się spostrzeżemy, sesja terapeutyczna dobiegnie końca, a o psychoanalizie, o narodzinach której miał w kontrowersyjny sposób opowiadać film twórcy „Muchy” i „Crash”, będziemy wiedzieć mniej więcej tyle, ile wiedzieliśmy, siadając na kozetce.
Kilka intelektualnych dysput między Freudem a Jungiem to za mało, by wytłumaczyć fenomen najpopularniejszej teorii terapeutycznej XX w.
„Niebezpieczna metoda”, reż. David Cronenberg, Francja, Kanada, Niemcy, Szwajcaria, Wielka Brytania 2011, Monolith, 93’, premiera 4 listopada
Nagroda im. Zbyszka Cybulskiego. Magdalena Czerwińska, Roma Gąsiorowska, Magdalena Popławska, Jakub Gierszał i Leszek Lichota – to aktorzy nominowani w plebiscycie publiczności tegorocznej Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego. Głosować można do 31 października na stronie www.nagrodacybulskiego.pl. Wyniki głosowania publiczności oraz decyzję jury poznamy podczas gali 7 listopada.

Zabierz mnie do kina

Karolina Pasternak, dziennikarka, krytyk filmowy "Przekroju", recenzent "Sukcesu" poleca
Chłopiec na rowerze, reż. Jean‑Pierre i Luc Dardenne’owie
Bracia, którzy od lat robią jedne z najbardziej depresyjnych europejskich filmów, nakręcili obraz niosący nadzieję. O chłopcu, który desperacko próbuje odnaleźć ojca, a niechcący znajduje dom. Film z najbardziej poruszającą dziecięcą kreacją, jaką ostatnio widziałam. Belgia, Francja, Włochy 2011, 87’, premiera 11 listopada
Wymyk, reż. Greg Zglinski
Ścisła czołówka najlepszych polskich filmów 2011 r. O życiu rodzinnym. O tym, jak obciążamy się odpowiedzialnością za to, co nam nie wyszło, za to, że rodzice kogoś kochali za słabo, że ktoś inny miał przez to w życiu lepiej. Te niewypowiedziane żale prowadzą Alfreda i Jurka (Robert Więckiewicz i Łukasz Simlat) do tragedii. Polska 2011, 85’, premiera 18 listopada
Polisse,­ reż. Maïwenn Le Besco
Film, który chwyta za gardło w pierwszej scenie i nie puszcza długo po seansie. Młoda francuska reżyserka Maïwenn Le Besco opowiada o oddziale paryskiej policji, zajmującym się przestępstwami na nieletnich. Rzadko zdarza się zobaczyć film, który, poruszając tak przygnębiający jak pedofilia temat, budzi zróżnicowane emocje. Francja 2011, 127’, premiera 25 listopada