Filmy września

Poleca Dorota Chrobak

Rajd życia

Zamiast biografii w stylu „od narodzin do śmierci" otrzymujemy rajd po zaledwie jednym epizodzie z życia geniusza muzycznego. W dodatku chodzi o lata 1975–1981, gdy pogrążony w nałogach Davis zamilkł na dobre – punktem wyjścia fabuły staje się zatem wyprawa w poszukiwaniu kolejnej działki. Zresztą w ogóle film stanowi miks narkotykowego tripu i jazzowej improwizacji, gdzie rzeczywistość miesza się z urojeniami, a wspomnienia z teraźniejszością. Momentami bardzo to smakowite. No i ta muzyka...

„Miles Davis i ja", reż. Don Cheadle od 2 września

Dramaty wyspy

Włoska wyspa Lampedusa – to tu próbują dotrzeć przepełnione łodzie z uchodźcami z Afryki. Ale Gianfranco Rosi, zamiast skierować kamerę w środek tragedii, skupia się raczej na mieszkańcach wyspy, ukazując ich codzienne życie, czasem jedynie przetykane poczuciem bezsilności wobec dramatów, które w gruncie rzeczy pozostają dla nich bardzo odległe. Efekt okazuje się z jednej strony niezwykle wyrafinowany, z drugiej – porażający. Doskonały dokument. Złoty Niedźwiedź na tegorocznym Berlinale.

„Fuocoammare. Ogień na morzu", reż. Gianfranco Rosi od 2 września

Kapitalistyczny western

Dwaj bracia, rozwiedziony ojciec (Chris Pine) i były skazaniec (Ben Foster) napadają na bank, który skonfiskował ich majątek. W ślad za nimi wyrusza stary policyjny wyga (Jeff Bridges). Brzmi znajomo? Oczywiście, ale takie historie można oglądać w nieskończoność. Tym bardziej że „Aż do piekła" to dość nietypowy western – głównym złym są tu pazerni kapitaliści. Za reżyserię filmu odpowiada Szkot David Mackenzie („Młody Adam"), który typowo amerykańskiej historii przydaje europejskiego sznytu.

„Aż do piekła", reż. David Mackenzie od 2 września

W trójkącie

Matka i córka, a między nimi mur nie do przebicia. Jest jednak jeszcze coś – wola po obu stronach, by zmienić ten stan rzeczy. Dlatego pojawia się ten trzeci, wybitny psychoterapeuta prof. Bogdan de Barbaro, który na kilku kolejnych sesjach pomoże mur rozkruszyć. Aż do finału, który okaże się prawdziwym zaskoczeniem. Seans obowiązkowy dla wszystkich, którzy obawiają się psychoterapii, wahają się, czy na nią iść, lub też po prostu zastanawiają się, jak poprawić jakość swojego życia.

„Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham", reż. Paweł Łoziński od 23 września