Filmy czerwca

Poleca Dorota Chrobak

Na dobre 
i na złe

Dwójka niedobranych, niepasujących do swojego otoczenia zwierzątek zaprzyjaźnia się ze sobą na dobre i na złe. Jeden z najpiękniejszych filmowych prezentów na Dzień Dziecka dla wszystkich do lat 100. Kino absolutnie dla każdego – nieprzeciętnie mądre, wzruszające, dopracowane w najmniejszym szczególe, a zarazem zachwycające pod względem wizualnym. W pełni zasłużona nominacja do Oscara oraz Cezar dla najlepszego filmu animowanego. Autentyczna filmowa perełka.

„Ernest i Celestyna", reż. Stéphane Aubier, Vincent Patar, Benjamin Renner, od 3 czerwca

Bolesne dojrzewanie

Mickey właśnie zaczyna dojrzewać i jest to proces bolesny. Z jednej strony koszmarna mamuśka (świetna Agnieszka Podsiadlik), z drugiej – szkoła z bandą imbecyli, do tego – jego własne ciało, które płata paskudne figle, zaskakując w równym stopniu pryszczami, co erekcją. Kuba Czekaj się nie pieści. Opowieść o mękach dojrzewania ubiera w ostrą, teledyskową formę, epatuje obrzydliwościami, a zarazem pozostaje diablo precyzyjny i trafny. Szokujący powrót do nastoletniości.

„Buby bump", reż. Kuba Czekaj, od 3 czerwca

Obsesja wędrówki

Kiedy córka Alaina znika ze swoim muzułmańskim chłopakiem, ten w towarzystwie syna rusza na jej poszukiwania. Tygodnie zamieniają się w lata, a wędrówka w obsesję, dla której będą w stanie zaryzykować wszystko. Nieoczywisty remake słynnych „Poszukiwaczy" Johna Forda – tym razem rzucony w środowisko młodych Europejczyków, którzy z dnia na dzień przechodzą na islam i porzucają dotychczasowe życie. Rzecz nie tylko ciekawa, ale i aktualna.

„Szukając Kelly", 
reż. Thomas Bidegain, 
od 3 czerwca

Wojenne 
dramaty

Sierżant Claus Pedersen stacjonuje w Afganistanie, jego żona Maria z trudem radzi sobie z prowadzeniem domu i samotnym wychowywaniem dzieci. Kiedy w wyniku tragicznego zbiegu okoliczności Claus zostaje oskarżony o zbrodnie wojenne, konsekwencje tego czynu dotkną całej rodziny. Tegoroczna nominacja do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny, chwalona przede wszystkim za wiarygodność i realizm: ekranowych wojskowych – z wyjątkiem głównych postaci – zagrali prawdziwi duńscy żołnierze.

„Wojna", reż. Tobias Lindholm, 10 czerwca