Dlaczego firmy bankrutują?

Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego firmy bankrutują? Jakie czynniki sprawiają, że nawet najlepiej prosperujące przedsiębiorstwa przechodzą do historii?

Prowadzenie firmy to prawdziwe wyzwanie, bo przedsiębiorca musi pamiętać o wielu rzeczach jednocześnie: dostawach, obsłudze klientów, opłatach, formalnościach… Choć zatrudnienie pracowników ułatwia prowadzenie firmy, to jednak nadal pozostaje kwestia koordynacji pracy wszystkich i trzymanie ręki na pulsie. Niestety, mimo wysiłków, nie wszyscy przedsiębiorcy mają tyle szczęścia, aby przetrwać na rynku. Dlaczego?

Ile firm upada, zanim rozwinie skrzydła?

Szacuje się, że ok. 80% założonych w dniu dzisiejszym firm nie będzie w stanie przetrwać dwóch pierwszych lat (czytaj artykuł: 80% firm upada). Większość z nich stanowią małe i średnie przedsiębiorstwa, czyli te które generują 70% PKD. Największymi wyzwaniami są dla nich niedostateczny kapitał na założenie firmy, skomplikowane przepisy podatkowe czy problemy z ich interpretacją, wysokie pozapłacowe koszty pracy, a także brak wystarczającej wiedzy o podatkach, prawnych aspektach prowadzenia działalności gospodarczej i źródeł pozyskania dofinansowania.

Statystyki nie są zatem optymistyczne – przedsiębiorcy mają niewielkie szanse, aby utrzymać się na rynku i z powodzeniem rozwijać swoją wizję firmy. Nasuwa się wniosek, że warto poświęcić czas na edukację w wyżej wymienionych zakresach. A może należy skorzystać z usług profesjonalistów? Aby jednak odpowiedzieć na pytanie, dlaczego firmy upadają, trzeba zwrócić uwagę zarówno na sposób ich prowadzenia, jak i doświadczenie właścicieli.

Rynek, na którym nie ma miejsca dla kolejnej firmy

Właściciele wielu firm skarżą się, że nie są w stanie rozwijać firmy, bo przedsiębiorstw działających w tej samej branży jest po prostu za dużo. Co więcej, nie wszystkie przestrzegają podstawowych zasad etyki biznesowej. Początkujący przedsiębiorcy skarżący się na zbyt dużą konkurencję najczęściej nie ma dostępu np. do dostawców oferujących wyjątkowo przystępne ceny. W sytuacji, gdzie przedsiębiorstwo rywalizuje głównie ceną można bardzo łatwo doprowadzić do jego bankructwa. Po pierwsze istnieje bardzo duże ryzyko utraty szacunku przez klientów - zazwyczaj doceniają bardziej to, za co dużo zapłacili. Tym samym wiąże się to z wizerunkiem "taniego" przedsiębiorstwa. Nasuwa to również skojarzenia z niską jakością oferowanych usług lub produktów. Kolejnym zagrożeniem jest właśnie pogorszenie efektów pracy, ponieważ niskie ceny wiążą się często z wyższymi kosztami. Dlaczego? Ze względu na duży nakład czasu - korzystniej sprzedać 5 usług o równowartości na przykład 20 tańszych.

Jak uniknąć zamknięcia firmy z takiego powodu? Przedsiębiorcy powinni sobie zdawać sprawę z tego, że mogą przeprowadzić gruntowną analizę rynku. Warto też pamiętać, że nie zawsze cena jest dla klienta najważniejsza. Sprawdzając, czego konkurencja nie oferuje, można zaoferować nową usługę lub lepszą jakość obsługi. Ponadto warto budować wizerunek eksperta branży oferującego produkty czy usługi najwyższej jakości. Warto również edukować klientów, dlaczego nasz produkt jest wart wyższej ceny.

Zatory płatnicze, czyli brak pieniędzy na koncie…

Wystarczy, że kilku kontrahentów nie zapłaci za dostarczone towary lub wykonane usługi, aby firma miała spore kłopoty finansowe. Jak to możliwe? Gdy firmowe konto świeci pustką, trudno opłacić składki na ubezpieczenia społeczne czy zdrowotne lub wypłacić pracownikom wynagrodzenie. W efekcie przedsiębiorca może popaść w długi.

Aby nie okazało się, że to zator płatniczy jest powodem, dla którego trzeba zamknąć firmę, dobrym pomysłem okazuje się dokładne sprawdzenie kontrahenta, z którym zostanie nawiązana współpraca. Mając informacje o aktualnym stanie finansów firmy, możliwe jest określenie ryzyka. Po pierwsze należy sprawdzić jego wiarygodność i upewnić się, czy ma on prawo do wystawiania faktur VAT. Można również odnaleźć potencjalnego kontrahenta w CEIDG. Dzięki temu wiadomo czy konkretna firma jest zarejestrowana, nie została wykreślona z rejestru, nie jest zawieszona, albo czy podaje dane zgodne z zapisem w ewidencji. Kolejnym krokiem, który nic nas nie kosztuje jest sprawdzenie profili przedsiębiorstwa w portalach społecznościowych. Pomocne mogą okazać się opinie i komentarze wcześniejszych współpracowników. W razie poważniejszych transakcji należy sprawdzić również Rejestr Dłużników Niewypłacalnych. Trafiają do niego nie tylko niewypłacalne spółki, ale także firmy osób fizycznych, a także osoby fizyczne, które nie prowadzą działalności gospodarczej - wyjaśnia specjalista portalu praca-katowice.info.

Przyczyny makroekonomiczne

Nie zawsze właściciel firmy może uchronić się przed upadkiem firmy, bo czasem główną przyczyną niepowodzeń są czynniki makroekonomiczne. Dobrym przykładem są wahania kursów walut. Takie są szczególnie groźne dla firm transportowych czy współpracujących z zagranicznymi kontrahentami. Niezbędne jest zatem bieżące obserwowanie zmian na rynku i reagowanie na nie.

Zminimalizowanie negatywnych skutków np. kursów walut jest też możliwe choćby przez optymalizację podatkową. Aby wdrożyć taką w firmie, przedsiębiorca powinien postawić na współpracę z profesjonalistami, np. biurem rachunkowym zatrudniającym ekspertów od prawa podatkowego. Dzięki swojej wiedzy są oni w stanie wskazać, na których płaszczyznach można poszukać oszczędności.

Czytaj również: Dobrego złego początki.