Czego pragną mężczyźni?

Seksu i świętego spokoju – bez zastanowienia odpowie większość z nas. Przecież oni nie są skomplikowani, tacy prości w obsłudze, wystarczą piwo, pilot i kilka spełnionych fantazji erotycznych, aby zaspokoić męskie pragnienia. Nie to, co my, kobiety. Nasze potrzeby to studnia bez dna.
Dorzućmy do tego dywagacje dotyczące tego, czy wolą blondynki, czy może brunetki, chude czy grube, wysokie czy niskie, i oto wyłania się nam rzeczywisty poziom dyskusji na temat męskich potrzeb.

Katarzyna Montgomery - dziennikarka, prowadząca portal "Republika kobiet" i program "Mała czarna" w telewizyjnej czwórce. Fot. Michał Dembiński
Sama daleko od niego nie odbiegam, kiedy tonem wszechwiedzącej mówię: „Bo ty wolisz rude z lokami”. Skoro nic nie wskazuje na to, że cudem się w tą rudą w najbliższym czasie przeistoczę, to chyba nie jest to jego – rzekomego amatora rudzielców – podstawowe pragnienie. A zatem co?
Do tych rozważań sama siebie zainspirowałam ostatnim felietonem o tym, jak ważne w miłości są potrzeby naszego partnera i że warto nie zapominać o wzajemnym uszczęśliwianiu się. Zazwyczaj głuche na faktyczne potrzeby mężczyzn, nafaszerowane stereotypami, jak okiełznać lwa i przerobić go w kotka, ze zdumieniem stwierdzamy, że nasz ukochany niepostrzeżenie zszedł z kanapy, zostawił nam pilota i nie dopił nawet piwa, tak spieszył się na polowanie na innym terytorium.
Wyjaśnień mogłabym szukać na półce uginającej się pod ciężarem poradników na temat obsługi mężczyzn, ale szczęśliwie sięgnęłam po książkę Doroty Wodeckiej „Mężczyźni rozmawiają o wszystkim”. Kilkunastu dojrzałych, barwnych mężczyzn zwierzyło się tej dziennikarce ze swoich emocji i pragnień. I przyznaję, że miejscami nie nadążałam podkreślać ołówkiem ich wypowiedzi.
Wyobraża sobie pani faceta bez podziwu kobiet?! – to wiele wyjaśniające pytanie zadał autorce pisarz Andrzej Stasiuk. Dziennikarka o to, co jest ważne w związku z kobietą, zapytała też Adama Nowaka. – Umiejętność wspólnego wykonywania jakiejś czynności. To może być moczenie nóg w misce albo zdobycie Nagrody Nobla – odpowiedział muzyk.
Konstytucjonalista Wiktor Osiatyński wyznał, że lubi kobiety chętne... i nie chodzi o intymność! – Kobiety chętne nie odpychają od siebie, nie tworzą dystansu, akceptują. Nie wymagają od mężczyzny stałego udowadniania, że jest po to, by zrobić coś pożytecznego. Takie chętne kobiety tworzą bezpieczny dom, w którym mężczyzna czuje, że jest chciany – wyjaśnił.
– Mnie w ogóle nie interesuje osoba, która opiera swoje samozadowolenie i szczęście wyłącznie na wartościach, które za chwilę mogą się spalić, zepsuć, postarzeć – dopowiedział fotograf Tomasz Sikora. – Pewność jej niezawodności – to w swojej żonie docenił Jan Miodek. A architekt Robert Konieczny uzupełnił to pewnością gniazda – wie, że ma gdzie wrócić.
Podziw, poczucie, że jest się atrakcyjnym, wspólne chwile wykraczające poza domowe obowiązki, akceptowanie partnera z wadami i bzikami, bezpieczny, ciepły dom, lojalność i wierność – kiedy spróbowałam nazwać te męskie pragnienia, wydały mi się niepokojąco znajome.
Zdumiona spojrzałam na Marusia, próbując odgadnąć, co mu w duszy gra. – Tylko nie pytaj. My mężczyźni też mamy uczucia, strachy i pragnienia zupełnie inne niż te z reklam bielizny, ale się do tego nie przyznajemy, nawet sami przed sobą. Klucz do nas to je wyczuć – wyjaśnił Maruś, a ja podkreśliłam to sobie wężykiem.