Cały sens życia

Zawsze, gdy sięgam po nowy „Sukces", moją uwagę przykuwają artykuły o wspaniałych i silnych kobietach.

Takich jak Bogna Sworowska w styczniowym numerze. Pochodzę ze wsi, dlatego nie chcąc odcinać się od tego życia, prowadzimy z żoną gospodarstwo. Jednak wieloetatowa praca na roli, tak naturalna i potrzebna, jest niewidoczna i niedoceniana. Przecież to normalne, że żona gotuje obiad, sprząta, wieczorem odrabia z dziećmi prace domowe i usypia je, a w końcu wysłuchuje mężowskich problemów. Na szczęście Bogna Sworowska w styczniowym „Sukcesie" rozprawia się z udręczoną i umęczoną matką Polką, ucząc, że macierzyństwo to tylko jedno z doświadczeń kobiety, a nie jej całkowity sens życia.

Kazimierz