13 poetów designu - subiektywna lista Sukcesu

Stół może stać na rowerowych kółkach, lampa przypominać pająka, a półka mieć kształt sinusoidy. Wszytko jest możliwe, jeśli ma się wyobraźnię i talent. Oto nasz subiektywny ranking.

Philippe Starck

Największa gwiazda współczesnego designu. Artysta wszechstronny. Na liście przedmiotów, które zaprojektował, są meble i czajniki, popielniczki i sztućce, zegarki, zabawki, urządzenia AGD, pojazdy (np. motocykl Aprilia 6,5), luksusowe jachty i budynki.

Tworzy nie tylko ekskluzywne cacka, ale i produkty masowe, bo uważa, że każdy człowiek, niezależnie od zasobności portfela, zasługuje na to, by otaczać się ładnymi przedmiotami.

Starck (ur. w 1949 r. w Paryżu) zrobił karierę już jako 20-latek, gdy został dyrektorem artystycznym w firmie Pierre Cardin. Wytrzymał za biurkiem pięć lat, po czym rzucił wszystko i wyjechał na rok do USA. 
Po powrocie do Paryża zaprojektował wnętrza nocnego klubu La Main Blue. Choć nie było to miejsce dla grzecznych dziewczynek, przyniosło mu kolejne zlecenia.

 

Nawet zamówienie na meble do Pałacu Elizejskiego, które złożył u niego ówczesny prezydent Francji François Mitterrand. Odtąd propozycje płynęły do Starcka szerokim strumieniem. Słynne marki, 
m.in. Alessi, Driade, Cassina, Kartell, Duravit, Hansgrohe, Flos, Microsoft – zapraszały go 
do współpracy, a on odpowiadał im projektami, które już zdążyły się wpisać 
do historii wzornictwa. Np. wyciskarka 
do cytryn Juicy Salif (Alessi), sofa Privé (Cassina) czy krzesła Louise Ghost (Kartell). I udawadniał, że dobrze zaprojektowane nie musi się równać drogie – oryginalną wyciskarkę „Juicy Salif" można kupić 
za 297 zł, a krzesło Louis Ghost kosztuje 
ok. 850 zł.

Nie znaczy to, że Starck ucieka 
od kosztownych realizacji. Dla firmy 
Baccarat zaprojektował kryształowe świeczniki i żyrandole, a także wystrój skąpanego w luksusie butiku tej firmy 
w Moskwie. Kochamy go właśnie za to, 
że umie godzić tanie z drogim, szlachetne 
z tandetą, pospolite z unikatowym. I zawsze jest sobą.

 

Zaha Hadid

Zaha Hadid

Należy do wąskiego grona architektów gwiazd, którzy dzięki swoim projektom i towarzyszącemu im rozgłosowi zyskali status celebrytów. Jest pierwszą kobietą uhonorowaną prestiżową Nagrodą Pritzkera (2004 r.).

 

Ma na koncie także Nagrodę Miesa van der Rohe'a (2003 r.) i Nagrodę Stirlinga (2010 r.). Hadid (ur. w 1950 r. w Bagdadzie) jest znana z tego, że przy projektowaniu nie korzysta z komputera, tworzy odręczne szkice. Uznanie przyniosły jej znakomite grafiki, które miały znaczący wpływ na rozwój postmodernizmu.

 

Od wielu lat mieszka w Londynie. W 1980 r. założyła tam własne biuro projektowe Zaha Hadid Architects, które zatrudnia dziś 350 osób. Zanim zaczęła tworzyć budynki, przez długi czas projektowała meble 
i przedmioty codziennego użytku, np. dla marek Alessi, Swarovski oraz Dupont. Niedawno na wystawie w Philadelphia Museum of Art pokazano jej 40 ekskluzywnych projektów, m.in. zestaw do herbaty i kawy wykonany dla Sawaya & Moroni oraz innowacyjne buty dla Lacoste.

 

Absolwentka matematyki American University 
w Bejrucie oraz Architectural Association School w Londynie obecnie jest profesorem 
na Uniwersytecie Sztuki Użytkowej w Wiedniu, a gościnnie wykłada na Harvardzie, Yale 
i Columbia University. Hadid należy do wielu znaczących instytucji, m.in. do Amerykańskiej Akademii Sztuki i Literatury. Jej nazwisko pojawia się w prestiżowych rankingach, magazyn „Forbes" zaliczył ją do 100 najbardziej wpływowych kobiet świata.

Ronan i Erwan Bouroullec

To jeden z najciekawszych i najbardziej twórczych duetów projektanckich naszych czasów. Określenie gwiazdy designu zupełnie do nich nie pasuje – bracia Bouroullec są powściągliwi i skromni, wręcz nieśmiali. Pochodzą z Quimper w Bretanii 
(Ronan ur. w 1971 r., Erwan ur. w 1976 r.). 
W 1999 r. założyli firmę, a trzy lata później mieli już swoją wystawę w londyńskim Muzeum Designu.

Projektują meble, lampy, ceramikę, panele dekoracyjne, dywany oraz wnętrza. Pracują 
dla dużych firm: Vitra, Cappellini, Magis, Ligne Roset, Kartell, Habitat, ale w ich dorobku 
są też limitowane kolekcje przedmiotów. 
Można zaryzykować stwierdzenie, że niektóre 
z ich projektów staną się klasykami designu, 
np. krzesło Vegetal, biurko Joyn, panel dekoracyjny Algues (Vitra), sofa Quilt 
(Established and Sons) czy wieszak (Magis).

Prosty styl braci Bouroullec to – jak piszą krytycy – pewnego rodzaju poezja. Obaj stawiają na funkcjonalność i elastyczność. Zasiadając do pracy, zastanawiają się nad tym, czego ludzie potrzebują. Wiedzą, że potrzeby z czasem się zmieniają, projektują więc rzeczy elastyczne, które też mogą ulegać zmianom. W ruch idzie ołówek, powstają liczne szkice. Projekty braci Bouroullec są coraz bardziej wyraziste, rozpoznawalne. Wynika to 
z ich doświadczenia, a także ze zmiany stylistyki – od minimalizmu przeszli w stronę designu organicznego, szukając inspiracji w świecie przyrody. Efekt jest znakomity. Czysta forma, design doskonały.

Marcel Wanders

Marcel Wanders

Mówi o sobie, że jest szczęściarzem, bo wykonuje zawód, który jest jego największą pasją. „Budzę się rano, biorę ołówek, robię szkice i... za to mi płacą". 49-letni holenderski projektant uwodzi zmysłowymi projektami. Przepustką do świata wielkiego designu okazał się dla niego projekt drucianego, niezwykle dekoracyjnego, ażurowego krzesła Knotted Chair. Od tamtej pory współpracuje z topowymi firmami: Cappellini, Flos, Boffi, Bisazza.

Wanders jest założycielem słynnej grupy projektowej Droog Design powstałej 
w latach 90., dyrektorem artystycznym 
w holenderskiej agencji projektowej Moooi, zarządza też studiem konsultingowym ds. designu Wanders Wonders. Wielokrotnie nagradzany jest nie tylko wyjątkowym projektantem, ale również utalentowanym biznesmenem. Najpierw podbił Europę, teraz pracuje 
w Stanach Zjednoczonych.

Zapytany, skąd bierze pomysły i skąd wie, co najbardziej podoba się ludziom, tylko się uśmiecha. – Nie mam telewizora, nie czytam gazet, o nowościach dowiaduję się z ulicy, najczęściej w drodze do pracy. Pomysły przecież wiszą w powietrzu 
– mówi.

Ron Arad

Ron Arad

Izraelski architekt (ur. w 1951 r. w Tel Awiwie). Jego projekty mają rzeźbiarskie formy, wypolerowane, błyszczące powierzchnie, biomorficzne albo geometryczne kształty. Czasem odwołują się do symboli matematycznych, np. sofa Victoria and Albert, zaprojektowana dla Moroso, nawiązuje do symbolu nieskończoności, 
a półka na książki Bookworm, produkowana przez Kartella, ma kształt sinusoidy. Ulubionym materiałem Arada jest stal, którą łączy z pozornie niepasującymi do niej tworzywami.

 

Ron Arad skończył, podobnie jak Zaha Hadid, Architectural Association School w Londynie. Ma na swoim koncie wystawy w najbardziej prestiżowych muzeach i galeriach świata, 
np. w Centre Pompidou, Barbican Gallery 
i MoMA. Dziś tworzy m.in. dla Vitry, Alessi i Flosa, ale zaczynał od surowych projektów, w industrialnym stylu, nawiązujących do estetyki punk rocka. Przed laty wykorzystywał materiały z recyklingu – rury z rusztowań i kawałki blachy. W ten sposób stworzył Well Tempered Chair (z ang.fotel dobrze zahartowany), wykonany z powyginanych 
w opływowe kształty arkuszy błyszczącej blachy, który stał się ikoną designu lat 80.

Ingo Maurer

Ingo Maurer

Zarobił miliony na projektowaniu lamp. Pracuje, jak mówi, wszędzie – w kuchni, w samochodzie, nawet w wannie, bo wszędzie przychodzą mu do głowy nowe pomysły. Nierzadko są szalone, np. lampa Campari Light składa się z butelek Campari Soda. W razie pragnienia można jedną z nich odłączyć i opróżnić. Najbardziej znanym dziełem Maurera jest żyrandol Zettel'z – misterna konstrukcja złożona z różnej długości drucików, 
do których przypina się niewielkie karteczki. 
40 z nich jest zadrukowanych, a drugie tyle – czystych. Ich zapisanie Maurer pozostawił inwencji właściciela lampy i jego gości. 
– W ten sposób wszyscy uczestniczymy w procesie twórczym – wyjaśnił.

Ingo Maurer (ur. w 1932 r.) wychowywał się razem 
z czwórką rodzeństwa w rodzinie rybaków w osadzie Reichenau na wyspie na Jeziorze Bodeńskim. Po wojnie wyjechał na studia 
do Monachium, wybrał projektowanie graficzne. Przed trzydziestką wykonał jeszcze jeden 
odważny ruch w swoim życiu – przeniósł się 
do USA. W Nowym Jorku i San Francisco pracował jako grafik, ale kiedy trzy lata później wrócił do Niemiec, zmienił swoje zainteresowania i zaczął projektować lampy. Fascynowała go żarówka. 
– W zwykłej żarówce spotykają się poezja i przemysł, tworząc formę doskonałą – mówił. Z tego zachwytu nad dziełem Edisona powstał pierwszy słynny projekt Maurera – lampa Bulb (z ang. żarówka), która wyglądała jak... żarówka. Wkrótce została włączona do stałej kolekcji Muzeum Sztuki Współczesnej (MoMA) w Nowym Jorku.

Jonathan Ive

Jonathan Ive

Brytyjczyk (ur. w 1967 r. w Londynie), główny p