Trendy w literaturze? Podsumowanie roku

Rok 2017 minął szybko, a pod względem literackim był bardzo udany. Zarówno pod względem rodzimego rynku jak i tłumaczeń. 

Jeśli chodzi o formę - rynek wydawniczy zdominowały opowiadania. Drugim trendem, który bardzo wyraźnie zaznaczył się w księgarniach, były reportaże. Ten rok zdecydowanie należał do non fiction. Nowością na rynku książki okazały się także serie wydawnicze o przyrodzie i naturze, w których zaczęły się specjalizować polskie wydawnictwa. Redakcja Poznaj Trendy, razem z naszym partnerem nexto.pl, po długim zastanowieniu, analizie, kreśleniu i trudnej selekcji, wybrała dziesięć - naszym zdaniem - najlepszych książek, które ukazały się w Polsce w 2017 roku. Niektóre z nich polecaliśmy wam w krótkich przeglądach '3 książki'.


10. Oto jestem. Jonathan Safran Foer




Foer jest jednym z tych pisarzy, których nazwisko jest gwarantem dobrej literatury. Po 'Wszystko jest iluminacją' i mniej prozatorskim 'Zjadaniem zwierząt', 'Oto jestem' to obszerna, znakomita pod względem warsztatowym współczesna proza, w której autor znowu sięga do swoich żydowskich korzeni zostawiając czytelnika z wieloma pytaniami.


9. Gombrowicz, Ja, geniusz. Klementyna Suchanow

tom 1tom2




Gombrowicz wiele lat czekał na dobrą biografię. Dwutomowe dzieło Klementyny Suchanow to doskonała praca badawcza, opowieść i studium legendy postaci w jednym. Czyta się jednym tchem.

 

8. Ruiny i zgliszcza, Wells Tower




Przetłumaczony i wydany przez Karakter zbiór opowiadań to wspaniała opowieść o ludzkich słabościach, rzeczach, które się nie udają, momentach w życiu, w których trzeba przyznać się do słabości. Opisane z wielką czułością przez autora. 


7. Seks przyszłości. Nowa wolna miłość. Emilly Witt





Emilly Witt napisała antropologiczny przewodnik po współczesnym seksie: podejściu do antykoncepcji, poliamorii, świata aplikacji internetowych, edukacji seksualnej. Publicystyczny, świeży język sprawia, że nawet najwięksi konserwatyści nie będą znaiesmaczeni.


6. Mężczyźni objaśniają mi świat. Rebecca Solnit





W związku z akcją #metoo i tym, że rok 2017 można nazwać rokiem walki o prawa kobiet, przetłumaczone na język polski i wydane przez Karakter eseje Solnit stały się najważniejszą książką 2017 roku. Obowiązkowe na półce każdego mężczyzny i każdej kobiety - niekoniecznie, a może przede wszystkim tych, którzy dystansują się od pojęcia feminizmu.


5. Reprywatyzując Polskę. Historia wielkiego przekrętu. Beata Siemieniako





Beata Siemieniako, prawniczka związana ze środowiskiem ruchów lokatorskich opisała meandry warszawskiej reprywatyzacji - od czego się zaczęło, jak to się stało, że przez lata sprawa była wyciszona, po czym wybuchła zalewając wszystkie media i jaką rolę w całym procesie odgrywali lokatorzy?


4. Najlepszy kraj na świecie. Nina Witoszek





Norwegia to najlepszy kraj na świecie? Jak to się dzieje, że to co skandynawskie staje się z reguły określane jako 'lepsze'? Witoszek kwestionuje albo zastanawia się czy równościowe, wolnościowe społeczeństwo, za którego stworzenie podziwiamy Norwegów jest tak naprawdę realizacją utopii?


3. Dwanaście srok za ogon. Stanisław Łubieński.





Najlepsza z nurtu nowej fali książek przyrodniczych, które ukazały się w tym roku, która zabiera czytelnika w fascynujący świat ptaków. Nominowana do nagrody Nike, poruszająca, znakomicie napisana.


2. Żeby nie było śladów. Cezary Łazarewicz.





Nagrodzony nagrodą Nike reportaż Łazarewicza jest próbą spojrzenia na sprawę Grzegorza Przemyka z perspektywy lat i faktów, które się zacierają, a jednocześnie zyskują nowe konteksty. Mocny język, którego Łazarewicz nie oszczędza, w tle komunistycznej rzeczywistości to obraz, który dzisiaj oburza, przeraża i ostrzega jednocześnie.


1. Przypadki inżyniera ludzkich dusz. Josef Skvorecky





Przetłumaczona (znakomicie!) i wydana przez Dowody na istnienie powieść napisana w latach 70., o rzeczywistości wojen i komunizmu, podana w formie tragedii przeplatającej się ze śmiechem, staje się jedną z najlepszych powieści tego roku, którą bez wyrzutów sumienia plasujemy w czołówce. Lektura, po której zaczyna się więcej wymagać od literatury.