Na skórze i na talerzu - Aloes i praktyczne porady

Cudowny aloes – dlaczego warto mieć go w domu?

Aloes to silny środek bakteriobójczy, przeciwzapalny i przeciwbólowy – i mimo, że jest znany i wykorzystywany już od wieków, wciąż są odkrywane jego nowe właściwości.  

Dziś, gdy wracamy do źródeł prawdziwej natury w codziennej pielęgnacji - aloes znów zaczyna gościć na naszych parapetach. Nie ma chyba większej „bomby” witaminowej, którą hodować można po prostu w domu, w doniczce.

Aloes – moc witamin

Mięsiste, kolczaste liście aloesu kryją w sobie charakterystyczny miąższ w postaci przejrzystej „galaretki”, bogatej m. in. w witaminy (A, C, E i z grupy B), sole mineralne (min. potas, wapń, magnez, fosfor, siarkę, cynk, molibden, miedź), kwasy organiczne (min. cynamonowy, bursztynowy).

To właśnie on jest wykorzystywany do przygotowania maseczek czy soku aloesowego. Warto dokładnie wydrążyć miąższ ze skórki, która może mieć właściwości podrażniające.

Jak hodować aloes?

Najlepszym gatunkiem do hodowania z myślą o wykorzystaniu miąższu jest Aloe Vera. Pochodzi z Ameryki Południowej, kocha słońce i wyłącznie dodatnie temperatury. Aloes nie lubi nadmiaru wody. Choć nie jest kaktusem – ma doskonałe zdolności jej magazynowania. Najlepsze do przetwarzania są liście ponad dwuletnie, ale nie starsze niż pięcioletnie.

Domowe maseczki z aloesu

Zbawienne dla cery przesuszonej czy podrażnionej. Wystarczy nawet sam miąższ dokładnie rozdrobniony i zaaplikowany na twarz na ok. 15 min. Poza tym – jest wiele wariacji w zależności od zapotrzebowań cery i z dodatkiem innych naturalnych składników, np. miodu czy mleka.




Zdrowy sok z aloesu

Miąższ pozyskany z domowej sadzonki można wymieszać z wodą, czy np. z sokiem z cytrusów dla podniesienia walorów smakowych. Aloes poprawia odporność, działa przeciwzapalnie, może obniżać poziom cukru oraz przyspiesza przemianę materii.

A jeśli nie mam żyłki ogrodnika?

Można skorzystać z dostępnych na rynku soków z aloesu – do picia lub wykorzystania w domowych kosmetykach. Warto jednak dopytać sprzedawcy o jakość, o dokładność oczyszczenia ze skórek i „czystość” składu. Apetyczne, gotowe soki z dodatkami innych, egzotycznych owoców – które można spotkać w supermarketach, często mają w sobie „tony” cukru. Dlatego zawsze patrzmy na skład.

Wybierając kosmetyki z aloesem również zerknijmy na INCI – jeśli aloes pojawia się w czołówce składu – jest szansa na jego dużą zawartość. Kosmetyki prawdziwie naturalne gwarantują aloes ze sprawdzonych, ekologicznych upraw.