Jak dłużej zachować młodość?

O mózg należy dbać przez całe życie; badania dowodzą, że dzięki sportowi i zdrowej diecie może być zupełnie sprawny aż do starości - powiedziała PAP prof. Dorota Bukowska z AWF w Poznaniu.


"Tak jak o inne narządy naszego organizmu, tak musimy dbać o mózg i mięśnie. Pamiętajmy, że mózg steruje czynnością wszystkich funkcji naszego organizmu. To, że mrugniemy okiem, pstrykniemy palcem, zakaszlemy - wszystkie te czynności są sterowane przez mózg" - stwierdziła w rozmowie z PAP prof. Bukowska. 

Aby mózg działał sprawnie aż do późnych lat życia - radziła neurobiolog - "należy go ćwiczyć, bodźcować, dodawać nowych impulsów, informacji".

"Należy pamiętać o tym, żeby wzbogacić środowisko, w którym żyjemy. Osoby starsze nie powinny zamykać się w sobie, ale być aktywne społecznie i towarzysko" - dodała.

Badaczka powiedziała, że w korze mózgu jest około 16 mld neuronów. W całym układzie nerwowym - 100 mld. Z tych 16 mld codzienne ubywa 100 tys. neuronów. "To nie jest dużo, ale u człowieka stuletniego może ich być 50 proc. Przekłada się to na sprawność działania mózgu" - stwierdziła.

Oprócz kontaktów międzyludzkich pozytywnie na działanie mózgu wpływa aktywność fizyczna. "Pobudza ona jedną z cząsteczek białek neurotropowych (BDNF). To jest substancja, która chroni komórki nerwowe, a jednocześnie stymuluje rozwój połączeń synaptycznych między neuronami, czyli uczestniczy w powiększaniu sieci neuronalnej i komunikacji między neuronami. Wykazano, że w przypadku treningu wytrzymałościowego osób starszych w postaci np. marszu z kijkami czy pływania podnosi się w ich osoczu stężenie tego białka. Tym samym ruch wpływa na lepsze funkcjonowanie mózgu" - skwitowała.

O mózg należy się szczególnie troszczyć również z tego względu, że ginące komórki nerwowe nie są zastępowane przez inne - namnażają się w ciągu życia tylko podczas rozwoju płodowego.

"Ale zdrowe neurony mogą rozgałęziać swoje wypustki neuronalne i docierać do innych komórek. W ten sposób rozgałęzia się cała sieć połączeń. Aktywność fizyczna stymuluje te rozgałęzienia i stymuluje przekaźnictwo synaptyczne. W ten sposób mimo upływu czasu nasz mózg nawet do 75. roku życia, dzięki sportowi i zdrowej diecie może być zupełnie sprawny" - powiedziała neurobiolog. (PAP)

Banki Żywności: w Polsce marnuje się 9 mln ton jedzenia

Szacujemy, że rocznie w Polsce marnuje się ok. 9 mln ton żywności, w całej Europie jest to 88 mln; przyczyną tego zjawiska są przede wszystkim złe nawyki konsumentów - powiedział we wtorek prezes Federacji Polskich Banków Żywności Marek Borowski.

Na konferencji prasowej zorganizowanej przez Federację Polskich Banków Żywności i firmę Samsung mówiono, jak wiele żywności w Polsce się marnuje i jak można zmniejszyć skalę tego zjawiska.

"Badania europejskie mówią, że w całej Europie marnuje się 88 mln ton żywności. My szacujemy, że w Polsce jest to ok. 9 mln ton" - wskazał w rozmowie z PAP Borowski.

Jak powiedział, główną przyczyną marnowania żywności są złe nawyki konsumentów. "Kupujemy za dużo żywności, źle ją przechowujemy, przygotowujemy za duże porcje jedzenia, przegapiamy terminy przydatności - to są wszystko przyczyny marnowania" - ocenił.

W dalszej kolejności - jak mówił - jedzenie marnuje się na etapie produkcji i dystrybucji produktów, a także w sieciach handlowych.

"Niewykorzystana żywność ze sklepów to jest żywność, którą też łatwo zagospodarować na cele społeczne i my jako Banki Żywności bardzo mocno rozwijamy współpracę ze sklepami i sieciami (...). Szacujemy, że w Polsce tylko z tego źródła bylibyśmy w stanie zagospodarować ok. 100 tys. ton produktów na cele konsumpcyjne" - zaznaczył.

Najczęściej wyrzucanymi produktami są: wędliny, pieczywo, owoce, warzywa i jogurty.

Według Borowskiego jednym ze sposobów na ograniczenie marnowania żywności są przemyślane zakupy. "Przed pójściem na zakupy zastanówmy się, czego naprawdę potrzebujemy i co chcemy przygotować z żywności, którą kupimy. Chodzi o liczbę posiłków, osób, na ile dni - to nam stworzy listę zakupów" - podkreślił.

"Jak już tę listę sporządzimy, to warto jest zrobić wtedy przegląd lodówki, szafki, co mamy, a czego potrzebujemy, bo zdarza się, że mamy jeden produkt otwarty, a przynosimy drugi, otwieramy go i później jeden z nich wyrzucamy" - mówił.

Według prezesa na zakupy nie powinno się chodzić, gdy jest się głodnym. "Jak idziemy głodni, to kupujemy dużo więcej jedzenia, bo wydaje nam się, że mamy ochotę na więcej, a później wracamy, zjemy jeden posiłek i okazuje się, że na pozostałe produkty nie mamy ochoty" - powiedział.

Jak podkreślił Borowski, istotny jest również sposób przechowywania jedzenia. "Jeżeli już wrócimy z zakupów, to warto zwrócić uwagę na sposób przechowywania tych produktów, w jakich temperaturach, może nie wszystko do lodówki, lodówka też nie powinna być pełna, bo jak jest pełna, to nie chłodzi w odpowiedni sposób" - zaznaczył.

"Z naszych badań wynika, że jako konsumenci mamy ograniczoną wiedzę na temat przechowywania owoców i warzyw, które powinniśmy przechowywać w lodówce, a których nie. Np. pomidor absolutnie nie powinien być przechowywany w lodówce, bo wtedy traci swoje walory smakowe i witaminowe" - podkreślił.

Jak wskazała ekspertka kulinarna Małgorzata Minta, jest dużo sposobów na wykorzystanie produktów takich jak czerstwe pieczywo czy pomarszczone już pomidory. "Czerstwe pieczywo to świetny sposób żeby urozmaicić sobie sałatkę z tego co jest w lodówce. Wystarczy taki chleb pokroić czy porwać w kawałki, skropić oliwą, dodać dużo świeżych ziół, wymieszać i zrobić takie ziołowe grzanki" - podała.

"Z pomidorów, które leżały w koszyku, ale dalej nie są spleśniałe, tylko miękkie, pomarszczone i niezbyt się nadają na kanapkę, zróbmy szybki sos pomidorowy - z czosnkiem, posiekaną cebulą, bazylią, tymiankiem , oliwą. Naprawdę nie zajmie nam to więcej czasu niż pójście do sklepu i zakup nowego sosu w słoiczku" - podkreśliła. (PAP)