Dlaczego postanowienia noworoczne są złe i jak to zmienić?

Postanowienia noworoczne składał sobie każdy z nas. To taki moment próby, w którym wydaje nam się, że nowy rok jest magiczną granicą, za którą będzie tylko lepiej, a my 1 stycznia odrodzimy się innymi ludźmi. Magia tego co nowe nie jest niczym szczególnym, nie dziwi więc, że mami nas co 365 dni.

Nowe jest błyszczące, atrakcyjne, pachnące nowością. I dotyczy to nie tylko przedmiotów, ale wszystkiego co dzieje się wokół.

Na początku – ekscytacja. To najbardziej produktywny z okresów noworocznych. Czas, w którym nie możemy usiedzieć w miejscu, korzystamy z energii, która bierze się – no właśnie – z niezidentyfikowanych źródeł nowości, bardzo często odkrywa w nas nowe potencjały. I tak kupiony karnet na siłownię może doprowadzić nie tylko do polepszenia kondycji, ale prawdziwej pasji, którą przekłujemy w kurs trenerski w kolejnym roku. Lekcje ceramiki, które wielu wydają się fanaberią okazują się początkiem fascynacji artystycznych. Ale najlepiej działają lekcje języka. Nie porzucamy ich szybko choćby ze względów ekonomicznych – to nie są tanie rzeczy.

Redaktor naszego działu, zanim usiadła do tego tekstu, przypomniała sobie własne postanowienia noworoczne, które – jak się okazało – wypełniła w dwustu procentach i z satysfakcją zamyka rok. Wśród jej znajomych entuzjazm jest mniejszy. Nie tylko nie udało się odhaczyć punktów, ale wręcz przeciwnie – nazbierały się nowe, które wynikają z braku dyscypliny wobec pierwotnych założeń.

W tym roku uprościmy Wam rzecz i podamy uniwersalny sposób na sukces!

Jaki? Listę postanowień, których pod żadnym pozorem nie należy planować!

1. Ograniczę słodycze – nie uda ci się! Słodycze to przede wszystkim cukier, który znajduje się w większości produktów spożywczych, które dostaniesz na rynku. Chcesz się oszukiwać, że nie jesz czekolady, podczas gdy bez ograniczeń opychasz się niezdrowymi cukrami zawartymi w płatkach śniadaniowych i jogurtach?

2. Będę uprawiać sport – sport nie może być przymusem. Jeśli nie lubisz biegać/ czujesz się niekomfortowo na siłowni – głowa boli cię od samej myśli, że mogłabyś trafić na salę taneczną – zapomnij.

3. Schudnę – wagi ciała nie da się zaplanować. Jest uzależniona od stanu zdrowia, stanu emocjonalnego, sytuacji życiowej. Jeśli chcesz zrzucić kilogramy, zrób to racjonalnie, ale nie obiecuj sobie, że stanie się to 1 stycznia – wszystko należy robić z głową.

4. Znajdę chłopaka/ męża/ dziewczynę/ żonę – miłość według planu? To dobry scenariusz na komedię romantyczną w polskim stylu, ale nie na życie. W życiu bywa z tym różnie, ale…

Zaraz, zaraz! Wymieniliśmy najbardziej podstawowe postanowienia, które – umówmy się – nie są ani atrakcyjne ani popularne. Chcecie naprawdę zmienić swoje życie? Wprowadźcie w nie trochę dobra, które pomoże osiągnąć wam powyższe cele.

POSTANOWIENIA „DOBRE”

1. Wiem co jem – zwróć uwagę na skład tego co przyrządzasz, sięgnij po lokalne składniki, jedz sezonowo, włącz w dietę warzywa i owoce.

2. Pij wodę – człowiek odwodniony, to człowiek nieszczęśliwy. Wpływ czystej wody wypijanej codziennie odczujesz wewnątrz i na zewnątrz.

3. Kup rośliny do mieszkania – w epoce smogu, zanieczyszczenia powietrza i ogólnych problemów klimatycznych, szczególnie mieszkając w mieście, warto stworzyć sobie oazę.

4. Rzuć palenie – łatwo powiedzieć! Ale jak wyżej – smog niszczy codziennie nasze organizmy – po co pomagać mu uniemożliwić nam swobodne oddychanie?

5. Wyjedź z miasta – chociaż na kilka dni, chociaż raz w roku. Zmiana nastawienia i perspektywy gwarantowana!

6. Znajdź zajęcia, które cię wyciszy – może to być spacer, bieganie, joga, czytanie poezji, medytacja, jazda na rowerze, długie kąpiele. W natłoku informacji, bodźców, znajdź moment, który pozwoli ci na kompletny relaks.

7. Czytaj książki – dla wytrawnych czytelników jedna książka w miesiącu/ na dwa miesiące to kropla w morzu słów i liter, ale dla tych, którzy z literaturą nie obcują codziennie, może to być zmiana. Książki rozwijają intelektualnie, rozwijają słownictwo, a przede wszystkim – pozwalają na prawdziwą przyjemność.

8. Dyskutuj – rozmawiaj z ludźmi. Nic tak nie wpływa na samopoczucie jak bycie wśród ludzi. Jesteś introwertykiem? Nie musisz prowadzić wielogodzinnych debat – postaraj się zamienić dwa, trzy zadania z panią w sklepie – nie uciekaj wzrokiem. Z ludźmi wokół, którzy są chociaż trochę mniej anonimowi świat staje się przyjemniejszym miejscem.