Trump udostępnia filmik, w którym „bije na łopatki”. Łamie trendy?

Prezydent USA wywrócił sposób uprawniania polityki o 180 stopni.  Czy postawa „na Trumpa” przyjmie się na dłużej pytamy Wykop.pl, eksperta od mediów społecznościowych Mikołaja Nowaka i specjalisty ds. personal brandingu dr. Sergiusza Trzeciaka.

Początek lipca. Prezydent USA na Twitterze udostępnia filmik, w którym „bije na łopatki” CNN. Mowa o przeróbce wideo z 2007 roku, na którym podczas gali wrestlingu przyszły prezydent USA nokautuje Vince’a McMahona, CEO organizacji WWE. W miejsce głowy bohatera drugiego planu pojawia się logo stacji CNN. Obok wideo Trump dodaje hashtagi „#FraudNewsCNN” oraz „#FNN” - najprawdopodobniej odnoszące się do przeinaczonej nazwy: „Fraud News Network”.

Gdyby taki wpis zamieścił w kanałach społecznościowych inny polityk, jego doradcy pewnie groziłby zawał serca. Politolodzy w najlepszym razie wpisaliby ten przykład na długą listę medialnych wpadek, którą przedstawialiby studentom w prezentacji o wdzięcznej nazwie „Polityku, robisz to źle” . Ci bardziej zgryźliwi wróżyliby ów śmiałkowi koniec kariery. Mówimy jednak o Donaldzie Trumpie - biznesmenie, który szumnie wdarł się do polityki i uprawia ją na własnych warunkach.

Jak Trump „zaorał” Clinton

Do czego jest zdolny pokazuje przykład z ostatniej kampanii prezydenckiej. Po jednym z przemówień jego żony, które uznano za kopię wystąpienia byłej Pierwszej Damy - Michelle Obamy, reprezentantka demokratów Hillary Clinton spytała na Twitterze Donalda Trumpa: „co się czuje, wkładając rzeczy tam, gdzie być nie powinny”. Wówczas kandydat republikanów odpowiedział krótko: „Zapytaj Billa”, wypominając dość niegrzecznie głośny romans męża Hillary z Monicą Lewinsky. Ktoś pokusił się nawet o stworzenie listy osób, które amerykański polityk i biznesmen zdążył obrazić. Wśród 300 (sic!) nazwisk najmocniejsze przykłady to: „straszna” Whoopy Goldberg, „najbardziej przeceniana aktorka” Meryl Streep, „krętaczka” Hillary Clinton czy „rujnująca Niemcy” Angela Merkel.



Co do tego, że prezydent USA zaprzecza trendom w kontekście poprawności politycznej nie ma wątpliwości dr Sergiusz Trzeciak, specjalista ds. marketingu politycznego, autor książki „Drzewo kampanii wyborczej”:

      „Paradoks w przypadku Trumpa polega jednak na tym, że z jednej strony jest zaprzeczeniem trendu mainstreamowego, z drugiej strony wpisuje się w trend antyestablishmentowy. Jako pierwszy polityk buduje swoją pozycję w oparciu o odrzucenie dotychczasowych elit: politycznych, medialnych, opiniotwórczych”.

Mikołaj Nowak, Social&New Media Adviser, nazywa obecnego prezydenta USA wprost mistrzem komunikacji w social mediach. Zwraca przy tym uwagę, że w czasach gigabajtów myśli płynących wygrywa ten, kto ma najwięcej wzmianek:

    „Bezpowrotnie zmienił reguły gry. Bo dobra komunikacja w social mediach nie musi być jakościowa i grzeczna. Dobra komunikacja w Social Media to ZASIĘGOWA komunikacja. Jeżeli przy okazji jest grzeczna - to tylko atut. Chodzi o to, by zebrać ogromną pulę zasięgu; by dotrzeć do jak największej liczby ludzi. Pozytywnie czy negatywnie? Na tym etapie - who cares? Później grono oburzonych, ale już tych, których mamy 'w koszyczku' możemy do siebie przekonywać zmiękczając przekaz”.

Fakt, że Trump to bez wątpienia duże zjawisko w internecie przyznaje też Paweł Ellerik, Wykop.pl:

      „Łamie on wszelkie ustalone zasady i konwenanse, nie tylko w etykiecie świata polityki, ale również w netykiecie. Jak łatwo sobie wyobrazić - prezydent USA, który wchodzi w otwarte dyskusje z dziennikarzami na Twitterze i w niewybredny sposób komentuje programy publicystyczne musi rodzić zainteresowanie internautów. Jego aktywności w internecie często są tak skrajnie kontrowersyjne, że ciężko na pierwszy rzut oka stwierdzić czy to dzieje się naprawdę czy to juz fake'.

Ellerik dodaje, że na Wykopie obserwuje ogromne ilości treści związanych z Trumpem, zwłaszcza w kontekście jego wizyty w Polsce - w większości sprowadzają się one jednak do dużej dawki humoru, a nie Make America Great Again.

Może chcesz też przeczytać o powodzi memów z prezydentem USA w roli głównej?

Czy Trump jest zatem „trendy”? Mikołaj Nowak jest zdania, że tak. Dodatkowo, w starciu obecnym prezydentem w social mediach, jego poprzednik poniósłby klęskę: „Panuje błędne przekonanie, że to Barack Obama jest najlepiej korzystającym z Social Media amerykańskim politykiem - ever. Nie w tych czasach. Nastała nowa era i wszystko, co było przed nią - dziś nie ma najmniejszego znaczenia. Latami obserwowaliśmy taniec Pasodoble w cyfrowej komunikacji politycznej, w którym zdecydowanie zaangażowanie zdominowało elegancję i kulturę wypowiedzi'.  

Paweł Ellerik: „Nie wydaje mi się, aby jego ogromna popularność i zasięgi, które generuje przekładały się na pozycję lidera opinii i była traktowana poważnie przez większość społeczności internetowej. Zasięg - tak, wyznaczanie nowego trendu w internecie - osobiście mam nadzieję, że nie' - precyzuje reprezentant Wykop.pl.