5 sposobów jak ochronić się przed mrozem

Na panujące na zewnątrz minusowe temperatury nic nie poradzimy. Zwłaszcza, jeśli chcielibyśmy spędzać ten czas na nartach podziwiając górskie widoki albo popijając grzane wino w jakiejś drewnianej chatce na końcu świata.

Jeśli jednak twoja rzeczywistość to poniedziałek spędzony w pracy, w mieście, które od spełnienia powyższych wyobrażeń dzieli kilkaset kilometrów, skorzystaj z naszych wskazówek jak radzić sobie z panującym mrozem! 


1. Podobno od narzekania na mróz robi się cieplej




Sprawdziliśmy. Naciągając na siebie coraz więcej warstw odzieży, zwłaszcza, kiedy w biurze obowiązuje cię dress code, nie sposób nie wyszeptać kilka razy albo rzucić gdzieś w przestrzeń tęsknego 'niech już będzie lato' lub ostrzej 'szlag by trafił taką pogodę'. Mijając na klatkach schodowych sąsiadów, którzy narzekają na zbyt zimne korytarze i zbyt słabe ogrzewanie, a na ulicach ludzi opatulonych w szaliki aż po sam nos, rzucacie sobie pełne zrozumienia spojrzenia. Atmosfera od razu robi się cieplejsza, a ciepło wytworzone przez klimatzrozumienia, sprawia, że mrozy ustępują a lód się rozpuszcza. Także ten międzyludzki. 


2. Przenieś się do rzeczywistości alternatywnej




Na przykład za pomocą dobrej książki albo dobrego filmu. Polecamy jednak książkę, bo wymusza na nas samodzielne myślenie obrazami, uruchamia wyobraźnię i otacza nas ciepłym (!) kokonem bezpieczeństwa. Nie masz okazji czytać jej pod kołdrą w najcieplejszym swetrze? Nie szkodzi. Tak samo działa, kiedy robisz to w komunikacji miejskiej. Wybieraj jednak tytuły, które nie mają w nazwie 'mroźnej nocy', ale raczej te kojarzące się z ciepłem. Na przykład 'Lato' Tove Jansson lub Karla Ove Knausgarda albo  'W dojrzewającym słońcu. O kobiecie, która stworzyła winnicę' Patrici Atkinson. 


3. Załóż sweter albo dwa




Moda to sprawdzona metoda. Na wszystko. Osoby, które ze szczególnym upodobaniem oddają swój czas wolny zachwytom nad ubraniami nienawidzą zimy najbardziej. Zimą wszyscy stajemy się bezkształtni, podobni, szarzy, optycznie przynajmniej 5 kilogramów ciężsi. Ale możemy nosić swetry, a swetry to najprostsza metoda na udaną stylizację. Klasycznie albo awangardowo - duży sweter będzie tak samo dobrze wyglądał zestawiony z kulotami co z klasycznymi wąskimi dżinsami. Poza tym swetry są ciepłe, kojarzą się z domem i bezpieczeństwem. Osoba ubrana w sweter budzi wszelkie dobre instynkty, ludzie się uśmiechają i świat staje się piękniejszy. A to wszystko za sprawą mrozu.


4. Cały dzień obiecuj sobie, że wypijesz grzane wino i wypij je wieczorem




Nie mamy zbyt wielu okazji do tego, żeby pić grzane wino, bo odkąd klimat gwałtownie się ocieplił, zima rzadko zagląda do naszego kraju. Szczególnie, jeśli mieszkamy w centrum Polski. Mamy jednak więcej okazji niż mieszkańcy Madrytu, którzy nie uraczą się tym znakomitym trunkiem w prawie żadnej knajpce na mieście. Zrób sobie przyjemność w domu. Zapal ulubioną świecę, wlej do garnka cierpkie wino, nastaw wolny ogień, wrzuć ulubione dodatki: cynamon, pomarańcze, goździki, laskę wanilii. Uważaj, żeby się nie zagotowało!


5. Bądź hygge




Duńczycy twierdzą, że najlepszym sposobem na szczęście jest spokój. Hygge to właśnie taki stan. Wywołany przez otaczanie się rzeczami, które wyciszają, uspokajają, zapewniają estetyczną przyjemność. Hygge jest palenie świec, leżenie pod kocem, długie rozmawianie przez telefon, ciepłe światło, zapalony kominek, przyjmowanie samych pozytywnych bodźców. Hygge kojarzy się z miękkością swetra, ciepłem ognia, zapachem piernika. Bądź hygge.