5 powodów, dla których czekamy na wiosnę

Wiosna, wiosna, ach to ty! Śpiewał Marek Grechuta. Po okresowych mrozach znowu zaświeciło słońce i możemy cieszyć się doładowaniem w postaci witaminy D. Ale nie tylko słońce sprawia, że na myśl o wiosennych dniach skaczemy z radości.

1. Dzień robi się dłuższy!

Zima to czas, który przeczekujemy pod kocem, natomiast wionsa to zapowiedź długich dni spędzanych na świeżym powietrzu. Kiedy wychodzisz z pracy jest jeszcze widno, kiedy wstajesz rano, wita Cię słońce. Masz więcej energii – to potwierdzone – częściej się uśmiechasz. Masz większy apetyt i każda czynność sprawia ci dużo radości.

2. Smog znika

Mniej widoczny smog, mniejsze stężenie pyłów zawieszonych, chłodniejsze, bardzoej rześkie powietrze, które nie ma zapachu siarki – jak można nie kochać wiosny? Trzydzieści polskich nie spełnia norm czystości powietrza, przebywanie w nich wiąże się z narażaniem swojego zdrowia na choroby układu oddechowego – szczególnie dotyczy to dzieci. Odechciewa się spacerów. Wiosną znowu powrócą!



3. Pojawiają się nowalijki!

Nowalijki – sałata, rzodkiewka, kiełki, szparagi, młode ziemniaki, koperek. Przygotowywanie codziennych obiadów stanie się przyjemniejsze, jedzenie lżejsze. Spodnie zaczną lepiej leżeć, bo po zimie zrzucimy kilogramy. Powrócą wizyty na bazarkach, będzie można kupić świeże zioła i kwiaty. W kuchniach i na mieście zacznie się robić zielono.




4. Możemy odświeżyć garderobę

Puchowe kurtki, ciężkie płaszcze, szaliki i czapki chowamy do szafy i pozwalamy czekać na kolejny zimowy sezon. Czas na lekkie trencze, sukienki i wygodne buty, które nie mają konieczności posiadania antypoślizgowej podeszwy. Dodatkowy plus – wiosenne wyprzedaże, na których można upolować prawdziwe cuda!


5. Love is in the air

Wiosna to czas, w którym wszystko rozkwita. Rozkwitają też nasze energie, buzują hormony, pachnie powietrze i potrzebujemy nowych bodźców. Jeśli nie masz jeszcze drugiej połówki, wiosną szansa na jej znalezienie wzrasta.