Wpływ reklamy na dziecko

Gwiazdka, Dzień Dziecka czy zwykłe zakupy. Okazji, przy których Twoje dziecko może marzyć o danej zabawce, może być naprawdę wiele. Tylko jak pogodzić jego chęci z własnymi możliwościami? Zwłaszcza, jeśli reklamy tego nie ułatwiają. A skoro o reklamach mowa, to dziś zajmiemy się nimi nieco bardziej. Ściślej powiemy sobie przede wszystkim, jaki ogromny wpływ może wywrzeć reklama na dziecko, a co za tym idzie - na jego relacje z rodzicami. 

Każdy ma swojego idola

Jak wiadomo, każde dziecko ma swoją postać, którą się inspiruje. I tak jak w przypadku starszych dzieci zazwyczaj są to znani sportowcy czy muzycy, tak w przypadku najmłodszych są to bohaterowie z ulubionych bajek. Problem w tym, że najmłodsze dzieci nie mają żadnej zdolności odrywania fikcji od rzeczywistości. Jeśli więc w reklamie pojawia się zdanie „bądź jak księżniczka” to dziewczynka całkowicie wierzy, że taką księżniczką zostanie. Na nic zdają tu się argumenty rodziców. Co więcej, maluch po zakupieniu takiej zabawki czuje się rozczarowany, że nie spełnia takich wymagań jak w reklamie, za co najczęściej obarcza winą swoich rodziców. Ponadto wiele reklam próbuje kreować różnego rodzaju wzorce, na których dziecko powinno się opierać, niejednokrotnie tak sprzeczne z wychowaniem przez rodziców. Najgorsza kwestia to wzbudzanie w najmłodszych postaw konsumpcyjnych – czyli komunikaty pod tytułem, „możesz mieć wszystko, tylko wtedy będziesz szczęśliwy”.

Płacz i tupanie nóżkami

Nie oszukujmy się, wielu rodziców nie stać, by spełniać wszystkie zachcianki swojej pociechy. Jeszcze inną kwestią jest fakt, że zdanie „nie można mieć wszystkiego” powinny być wręcz obowiązkowym punktem wychowania każdego dziecka. Często jednak pod wpływem reklam maluch tak bardzo pragnie danej rzeczy, że w momencie oporu ze strony rodziców (z różnych powodów) pojawia się konflikt między nimi, a dzieckiem. Słynne rzucanie się na podłogę, płacz, a także agresja w stosunku do rodziców. Oczywiście nie musi być tak źle, wystarczy opracować kilka patentów.

Jak reklama może pomagać, a nie szkodzić

W szczególności w przypadku najmłodszych dzieci, które jednak zaczynają odbierać sygnały z otoczenia, warto tłumaczyć im treści reklam. Jeśli więc w przekazie reklamowym miś zaczyna latać, to warto wytłumaczyć dziecku, że nie jest to prawda. Warto też tłumaczyć dziecku znaczenie poszczególnych zachowań bohaterów reklamy. W wielu przypadkach jest tak, że maluch zaczyna naśladować postacie z reklam poprzez sposób odzywania się, zachowania czy nawet ubioru.

W wielu przypadkach reklamy promują pozytywne wartości takie jak: dbanie o środowisko czy produkty związane z higieną i zdrowiem. Są to aspekty, które zdecydowanie wspierają prawidłowy rozwój dziecka. Warto więc, by rodzic starał się je przenieść na życie codzienne.

Dodatkowe kruczki reklamowe

Muzyka, chwytliwy wierszyk, czy slogan. Jest wiele sposobów, które powodują, że dziecko jeszcze szybciej zapamiętuje przekaz reklamowy. Tym bardziej wzrasta prawdopodobieństwo chęci posiadania danego produktu.

Autor: Anna Dydymska