Ubranie, które rośnie razem z dzieckiem

Najpierw były łóżka, wózki i foteliki samochodowe, które rosną razem z dzieckiem. Teraz wchodzimy na zupełnie inny poziom. 


Pomysł narodził się po tym, jak jego twórca zakupił ubranko dla swojego siostrzeńca i przy kolejnej wizycie okazało się, że jest już za małe. Zdecydował się zaprojektować specjalną linię odzieży 'Petit Pli', posiadającą system plisowania. Umożliwia on dopasowanie ubrania nawet po szybkim skoku wzrostu dziecka. 




W kolekcji znajdują się wodoodporne i wiatroodporne bluzki i spodnie, dopasowane do dzieci w wieku od 6 do 36 miesięcy. W tym okresie życia każdy z maluchów przechodzi aż przez sześć rozmiarów odzieży. 



Czy ten pomysł rzeczywiście będzie pomocny dla rodziców? O zdanie zapytaliśmy Sylwię Błaszczak, mamę dwóch synów, prowadzącą bloga Mamawdomu.pl:

Myślę, że takie ubranie zdecydowanie ułatwiłoby codzienność rodzicom. I to nie tylko dlatego, że dzieci szybko rosną i trzeba dosyć często wymieniać ubranka. Ale również dlatego, że ubrania w popularnych „sieciówkach” szyte są przeważnie na „standardowe dziecko”, a dzieci są różne. Sama często borykam się z problemem zakupu ubrań dla mojego syna. I tak na bardzo szczupłego chłopca mam wybór spodni dobrych w pasie, ale zza krótkimi nogawkami, lub zbyt szerokich, ale idealnych na długość. Taki wynalazek zdecydowanie ułatwiłby mi zakupy, gdyby powstał również w większych rozmiarach.


Materiał z którego szyte są ubranka, był wnikliwie testowany. Obecnie znajduje się w fazie zdobywania patentu. Po pozyskaniu finansowania, rozpoczną się poszukiwania producenta, który kieruje się wysokimi standardami etycznymi.


Projektant pomyślał nie tylko o rodzicach, ale również o środowisku. Wierzy, że dzięki Petit Pli zmniejszy się ilość odpadów, wytwarzanych przez przemysł odzieżowy. 


Twórcą pomysłu jest Ryan Mario Yasin, student Royal College of Art.  W filmiku zobaczycie działanie wyjątkowego materiału i wypowiedź samego projektanta.