Z szacunkiem do detalu

Obcowanie z pięknem jest potrzebą biologiczną. Sprawia, że jesteśmy lepsi, bardziej wrażliwi. Dlatego postawiliśmy na meble, które są trwałe, zachwycają formą i jednocześnie spełniają oczekiwaną funkcję. Takie, których nie będziemy chcieli się szybko pozbyć – przekonuje Anna Vonhausen, dyrektor kreatywna marki Vank.

O waszych meblach mówi się, że wyglądają jakby nie były produkowane w Polsce. Jak pani sądzi – dlaczego?

Myślę, że udało nam się znaleźć niszę, trafić w gusta odbiorców, którzy nie mieli jeszcze do czynienia z polskimi meblami tej jakości, wykonanymi z dużym szacunkiem do detalu, a jednocześnie w aluminium, materiale, który w Polsce jest nadal dużym wyzwaniem dla producentów.

Wasze stoły, fotele są bardzo proste, powiedziałabym wręcz – minimalistyczne.

To prawda. Ciągnie nas ku technicznemu designowi, geometrii, czystej formie. Minimalizm jednak połączyłabym również z trwałością naszych mebli, która jest obliczona na wiele lat użytkowania.

Opisując swoją tożsamość odwołujecie się do hasła polskiej awangardy wzorniczej okresu międzywojennego – „Sztuka wszędzie". Jak to rozumiecie?

Uważamy, że design powinien spełniać dwie role – być użyteczny i jednocześnie zapewniać doznania estetyczne. W dzisiejszych czasach wydaje się to być szczególnie trudne, ponieważ masowa produkcja jest niemal z definicji byle jaka. To produkty, które szybko zastępujemy innymi, dlatego nie oczekuje się od nich silnych wrażeń estetycznych. Tymczasem, jak twierdzi neuroestetyk Semir Zeki, obcowanie z pięknem jest potrzebą biologiczną. Sprawia, że jesteśmy lepsi, bardziej wrażliwi. Dlatego postawiliśmy na meble, które są trwałe, zachwycają formą i jednocześnie spełniają oczekiwaną funkcję. Takie, których nie będziemy chcieli się szybko pozbyć.

Estetyczne wnętrza mogą nas uszlachetniać?

Pamięta pani wiersz Herberta „Potęga smaku"? Pięknie pisał w nim o brzydocie systemu totalitarnego, który właśnie z powodu braku smaku musiał ponieść porażkę. Nie potrafił nas uwieść. To pokazuje, jak silnie oddziałują na nas piękne przedmioty. Dlaczego więc nie mielibyśmy otaczać się nimi zawsze i wszędzie?

Waszym ulubionym materiałem jest aluminium, z jednej strony kojarzone z puszkami po napojach, a z drugiej – z wyrafinowanym designem.

To jest jeden z fenomenów aluminium, który nas, powiem wprost – uwiódł! Surowiec, z którego powstają meble VANK pochodzi z recyklingu – puszek, folii czy innych aluminiowych odpadów. Przetopiony i poddany procesowi obróbki, zmienia się w szlachetny szlif VANK. To proces, który ma wiele wspólnego z alchemią, przemianą tego, co trywialne w to, co wysokogatunkowe. Niebagatelnej wagi jest tu również czynnik ekologiczny. Aluminium w Polsce pochodzi wyłącznie z recyklingu, co znacznie zmniejsza ilość odpadów, a zatem nasz biznes wpisuje się idee społecznego zaangażowania. To dziś wartość na wagę złota. I to dlatego aluminium jest postrzegane jako materiał przyszłości, który w nieskończoność można odzyskiwać, przetapiać, przetwarzać. Jest lekkie, a przy tym niezwykle wytrzymałe. Pozwala na eksperymentowanie z formą, dając dużą swobodę twórczą.

Gdzie powstają meble VANK?

W całości produkowane są w Polsce. Ponieważ dysponujemy odlewnią aluminium, nie musimy sprowadzać gotowych elementów i jednocześnie mamy wpływ na cały proces tworzenia. Powiedziałabym, że to luksus w dzisiejszych czasach, dlatego traktujemy te możliwości jako rodzaj zobowiązania wobec odbiorcy i staramy się zapewniać meble najwyższej jakości.

Choć marka VANK znana jest na rynku dopiero od roku, już zdążyła wyraźnie zaznaczyć swoją obecność.

To prawda, ale trzeba też przyznać, że nasz zespół nie wziął się znikąd. Zaczynaliśmy w latach 90., produkując fotele szwajcarskiej marki Sitag. To dało nam ogromną wiedzę, a następnie odwagę, by spróbować realizować swoje pomysły. Kiedy w 2012 r. fotel WOODI  dostał nagrodę Red Dot Design Award, zdaliśmy sobie sprawę, że sami potrafimy projektować i produkować meble na poziomie docenianym za granicą. WOODI pokazał nam również, jaki powinien być VANK. Wykonany ze sklejki, z doskonałej jakości naturalnym fornirem i z dużym komponentem aluminiowym udowadniał, że nie boimy się trudnych technologii.

WOODI to kameleon, który dopasowuje się do wnętrz zarówno klasycznych, jak i pop-artowych, bo klient sam może wybrać wykończenie sklejki, tapicerowanie, typ stelaża i kolorystykę elementów.

To odpowiedź na potrzeby odbiorcy. Polski rynek ewoluuje, a wśród klientów pojawia się potrzeba polskiego designu dobrej jakości. W latach 90. pożądane było wszystko, co zagraniczne, a szwajcarski mebel funkcjonował jako wyznacznik wysokiej jakości, jak szwajcarski zegarek. Dziś polski odbiorca oczekuje nowoczesnych mebli z charakterem, wykonanych z doskonałej jakości trwałych materiałów. Wsłuchując się w te potrzeby, postanowiliśmy pracować na własną markę i pod nią wprowadzać nowe wzory. Nie boimy się tych najodważniejszych i dawania klientom możliwości wyboru różnych materiałów i kolorystyki.

Wśród nagradzanych mebli jest również stół VANK_MOVE i parawan akustyczny VANK_WALL. Wydają się one być odpowiedzią na potrzeby czasów, w których nasz dom jest też coraz częściej miejscem pracy.

To prawda. Zanim cokolwiek zaprojektujemy, staramy się najpierw wsłuchiwać w potrzeby rynku. Obserwujemy trend home office i staramy się na niego dynamicznie odpowiadać, choć równie dużym wyzwaniem są dla nas wnętrza typowo domowe. VANK_MOVE z elektryczną regulacją wysokości jest przykładem bezkompromisowego designu, ponieważ ma on bardzo duży komponent aluminiowy. Dzięki niemu stół jest piękny, trwały i jednocześnie stanowi idealny duet z użytkownikiem, w pełni dostosowując się do jego potrzeb. Z kolei ścianka mobilna VANK_WALL pokazuje naszą słabość do odważnych, geometrycznych form, ale również do użyteczności. Jej mobilność i właściwości akustyczne pozwalają wykorzystywać ją na wiele sposobów. Zarówno w biurze, w kawiarni, restauracji, jak i w domu.

Wspomniała pani na początku o znalezieniu niszy na rynku. Dla kogo więc są meble ze znakiem VANK?

Myśląc o odbiorcy naszych mebli, wyobrażamy sobie, że jest on podobny do nas samych. To człowiek twórczy, samodzielny i wymagający. Jest świadomym konsumentem i zwraca uwagę na to jak, i gdzie powstał produkt. Docenia potęgę smaku i poszukuje nietuzinkowości. Ważne jest też dla niego, że to polski mebel, choć jakością wykonania nie ustępuje światowemu poziomowi.

Projektujecie meble, jakie sami chcielibyście mieć.

Tak. Stawiamy na nasz, autentyczny i polski design.