Polecamy: 3 książki warte uwagi według Good save the book

Warto się przyjrzeć tym świeżym tytułom. 


Poprosiliśmy Monikę, prowadzącą bloga God save the book, żeby wskazała trzy książki godne uwagi i okrasiła wybór każdej z nich krótkim komentarzem. Wszystkie trzy tytuły to nowości wydawnicze tego roku. Musimy przyznać - jest to świetny zestaw lektur, który warto wykorzystać podczas krótkich, wakacyjnych chwil wolności. 


1. 'Wszystkie dzieci Louisa” Kamil Bałuk


Bardzo udany reporterski debiut, który znakomicie łączy wartką fabułę i ważki temat. Autor, pod przykrywką dziennikarskiego śledztwa, odkrywa przed czytelnikiem etyczne i pozaetyczne niuanse i meandry holenderskiego dawstwa, które spokojnie mogą posłużyć jako uniwersalny przykład tego, jak trudne i (chyba) nierozwiązalne są to kwestie.

Opis wydawcy:

W latach 80. w Holandii rodzą się dzieci o skórze ciemniejszej, niż było to w planie. Jedną z zaskoczonych matek jest Sonja. Rok wcześniej wybiera cechy dawcy nasienia: wysoki, wykształcony, dyrektor w sektorze bankowym, zamężny, posiadający własne dzieci. Biały i przypominający jej męża.

– Dzieci będą podobne do państwa, a dawca pozostanie anonimowy – uśmiecha się doktor Jan K.

Kobieta rodzi dziewczynkę, później chłopca. Z początku wyglądają tak, jak Sonja sobie wymarzyła. Później ich skóra niespodziewanie ciemnieje. Po latach okaże się, że Jan K., szef kliniki w Barendrechcie, stosował innowacyjną metodę poprawiającą skuteczność zapłodnień: mieszał nasienie różnych mężczyzn. O innowacji nie mówił przyszłym rodzicom, tak jak o tym, że wymyślał dane dawców.

Jedna z gazet pisze, że w dokumentacji Dawcy S., którego kartę wybrała Sonja, lekarz pominął kilka informacji. Dawca był Holendrem, ale surinamskiego pochodzenia. Pracował w banku, lecz na szeregowej pozycji. Podobno nie był wysoki, nie miał nigdy żony, przyznał za to, że cierpi na lekką postać autyzmu. Charakteryzuje się ona m.in. ograniczoną empatią i obsesyjnymi zainteresowaniami. Jednym z nich miało być dla Dawcy S. posiadanie jak największej liczby dzieci, przez 19 lat spłodził ich około 200.


2. 'Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz' Anna Kamińska


Autorka dokonała prawie niemożliwego. Napisała bardzo dobrą, i ostatecznie zborną, biografię postaci wybitnie nieuchwytnej. Z chaosu informacyjnego udało się stworzyć wysoce prawdopodobny portret himalaistki. Rutkiewicz Kamińskiej to postać niepozbawiony wad, trosk, ale też osoba fascynująca o olbrzymiej sile charakteru, która mimo wielu strat (tragiczna śmierć brata i ojca, utrata w górach wielu przyjaciół) potrafiła zawsze przeć na przód. Zawsze niezależna. Nawet w wyborze śmierci.

Opis wydawcy:

„Zginę w górach” — mówiła. Dotrzymała słowa — według dokumentów sądowych zmarła 13 maja 1992 roku. Dzień wcześniej zaginęła na górze Kanczendzonga w Himalajach. Jej śmierci nikt nie widział, jej ostatniego słowa nikt nie słyszał, jej ciała nikt nie odnalazł. Na początku XXI wieku do Izby Pamięci Jerzego Kukuczki zapukała para turystów, która twierdziła, że w jednym z klasztorów w Tybecie spotkała postać przypominającą zaginioną przed laty himalaistkę... Jej odejście, tak jak wiele zdarzeń z jej życia, do dziś pozostaje tajemnicą.

Nieznane dotychczas dokumenty, niepublikowane wcześnie fotografie oraz bliscy, którzy po raz pierwszy zgodzili się na rozmowę. Po olbrzymim sukcesie książki Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak Anna Kamińska przybliża czytelnikom życie najsłynniejszej polskiej himalaistki. Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz to znacznie więcej niż biografia. To opowieść o pokonywaniu własnych demonów, przełamywaniu swoich słabości i o wielkiej, życiowej pasji, która, dając niebywałą siłę, może również spalać.


3. „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” Marcin Wichato


To mądrą i wyjątkowa książka o pamięci i tęsknocie. O trudnym umieraniu (szczególnie zaś w polskiej rzeczywistości). O tych, co zostają. I o tym, co zostaje. O drobiazgach ważkich i nie. I o znaczeniu literatury. O tym także.

Opis wydawcy:

Co zostaje po śmierci bliskiej osoby? Przedmioty, wspomnienia, urywki zdań? Narrator porządkuje książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Jednocześnie rekonstruuje jej obraz – mocnej kobiety, która w peerelowskiej, a potem kapitalistycznej rzeczywistości umiała żyć wedle własnych zasad. Wyczulona na słowa, nie pozwalała sobą manipulować, w codziennej walce o szacunek – nie poddawała się. Była trudna. Była odważna.

W tej książce nie ma sentymentalizmu – matka go nie znosiła – są za to czułość, uśmiech i próba zrozumienia losu najbliższej osoby. Jest też opowieść o tym, jak zaczyna odchodzić pierwsze powojenne pokolenie, któremu obiecywano piękne życie.


Więcej na nexto.pl