Otyli za lot zapłacą podwójnie

Wizz Air - jedna z najpopularniejszych linii lotniczych w Europie poinformowała ostatnio na swojej stronie o zmianach w przydziale miejsc: „Pasażerowie, którzy z jakiegokolwiek powodu nie mieszczą się na jednym miejscu, muszą wykupić miejsce dodatkowe w cennie miejsca dla osoby dorosłej.”

Nowa regulacja oznacza, że osoby, które zajmują więcej miejsca, będą płaciły podwójnie, co wywołało dyskusję w internecie. Wielu internautów uważa, że nowa zasada dyskryminuje osoby otyłe, pasażerów, którzy podróżują np. z gipsem na nodze oraz innych.

Natomiast w oficjalnym oświadczeniu Wizz Air nowa zasada dotycząca pasażerów została skomentowana w następujący sposób:

„Większość z nich potrzebuje dodatkowego komfortu, podczas gdy niektórzy dodatkowe miejsce wykorzystują do przewiezienia wartościowych przedmiotów (takich jak: instrumenty muzyczne lub inne delikatne przedmioty). Zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami w branży, we wszystkich tych sytuacjach, pasażerowie są zobowiązani do wykupienia dodatkowych miejsc siedzących przed planowym lotem.”

Choć informacje, które pojawiły się na stronie węgierskiego przewoźnika mogą zaskakiwać w Europie, za oceanem podobne reguły funkcjonują już od dawna. Linie United zobowiązują swoich klientów do wykupienia dodatkowego miejsca w samolocie, jeśli nie są oni w stanie zapiąć pasów nawet przy użyciu specjalnego przedłużenia lub jeśli w znacznym stopniu ciało pasażerów wykracza poza przydzielone dla nich miejsce wykorzystując i zmniejszając tym samym przestrzeń innych podróżujących. American Airlines informują o konieczności zakupu dodatkowego miejsca, jeśli pasażer wystaje na więcej niż 1 cal (nieco ponad 2,5 centymetra) poza podłokietnik.


Choć wielu internautów negatywnie zareagowało na informację, jaką przekazał Wizz Air, wszyscy lubimy podróżować w możliwie jak najwygodniejszy sposób. Wizz Air jak i linie amerykańskie swoje decyzje argumentują właśnie komfortem wszystkich klientów. Szereg podróżnych nie lubi, gdy obok nich w samolocie siedzi osoba pijana, ktoś kto chrapie lub w inny sposób zakłóca spokój podróżowania. Niektórzy niemal alergicznie reagują na płaczące w trakcie lotu dzieci. Chyba nikt nie byłby zadowolony, gdyby 10% ich fotelu zajmował sąsiad z miejsca obok. Dlatego pomimo ambiwalentnych reakcji może się okazać, że niejedna osoba doceni nowe zasady dotyczące przydzielania miejsc w samolotach firmy Wizz Air .

/mp


Zdjęcia: google/pexels